Aleksander Kwaśniewski odcina się szefowi IPN. Janusz Kurtyka powtórzył, że były prezydent był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie Alek, a w październiku ma się na ten temat ukazać publikacja. "Te zarzuty przypominają mi dowcip o Jezusie" - mówi Kwaśniewski.
"Wiem kim jestem i kim byłem. Nie boje się. Jak słyszę te zarzuty, to przypomina mi się dowcip, który ostatnio słyszałem. . Podchodzą do niego i pytają - co się stało? 2 tysiące lat myślałem, że to tylko był Judasz" - powiedział Aleksander Kwaśniewski w Radiu ZET.
>>> Kwaśniewski był zarejestrowany jako TW
Dodał, że ma coraz więcej wątpliwości dotyczących prawdziwości materiałów gromadzonych przez IPN na jego temat. Przypomniał, ze prezes Instytutu zapowiadał, że publikacja ukaże się w maju, potem w lipcu, a teraz w październiku. "Sam fakt, że jest zwłoka każe sądzić, że tam coś się dzieje podskórnie. - dodał Aleksander Kwaśniewski.
Były prezydent powiedział, że wie kim jest TW Alek, ale tego nie ujawni. - podkreślił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane