Dziennik Gazeta Prawana logo

Palikot: Poprę projekt Ziobry, ale sensowny

16 grudnia 2008, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palikot: Poprę projekt Ziobry, ale sensowny
Inne
Jeśli dzisiaj przyjdą na posiedzenie komisji "Przyjazne Państwo" Jarosław Kaczyński albo Zbigniew Ziobro i zaproponują jakąś sensowną ustawę, to ja ją poprę - zadeklarował Janusz Palikot. Tak poseł PO broni się przed zarzutami, że projekty ustaw piszą w jego komisji lobbyści.

Janusz Palikot jest dumny z projektu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który - jak poinformował DZIENNIK - został napisany przez lobbystów. Ustawa ta, zawetowana przez prezydenta, reguluje m.in sprawę bonów towarowych. "To jest projekt korzystny dla zwykłego człowieka, bo za te same pieniądze dostanie więcej towaru. Jest też korzystny dla małych sklepów, bo do tej pory miał jednego czy dwóch emtentów bonów, teraz ma więcej. Jest konkurencja, więc pozycja negocjacyjna małego sklepu jest silniesza" - przekonywał poseł PO.

>>> Przeczytaj, jak powstają ustawy w komisji "Przyjazne Państwo"

Odrzucał zarzuty o lobbingu. "Ja się nawet bardzo cieszę, że jeden z wnioskodawców pracuje w Tesco, bo kto, jak nie pracownik sieci handlowej, ma się na tym znać?" - pytał. I dodał, że takie rozumienie lobbingu, jakie zastosowali posłowie PiS, "jest nie do przyjęcia".

"Wszyscy jesteśmy lobbystami. Dziennikarze lobbują na rzecz mediów, OPZZ na rzecz swoich członków, stowarzyszenie niewidomych na rzecz niewidomych, związek weterynarzy też lobbuje na rzecz swoich pracowników" - tłumaczył. "Ważne jest nie to, skąd kto jest, ale to, czy ma jakiś rozsądny pomysł" - zapewniał Palikot.

Poseł PO przypomniał, że projekt ustawy przez sześć miesięcy trafiał na posiedzenia Sejmu i Senatu, a także do komisji. Zaznaczył, że wówczas nikt nie zgłaszał zastrzeżeń, pojawiły się one dopiero po prezydenckim wecie.

Wcześniej Paweł Poncyljusz z PiS stwierdził, że prezydium komisji nigdy nie wiedziało, kto został zaproszony na komisję i czyje interesy ta osoba w rzeczywistości reprezentuje. Skrytykował też sposób przyjmowania projektów ustaw przez komisję, które nazwał "bublami".

Poseł PiS poinformował również, że jego klub wystąpił do marszałka Sejmu z wnioskiem o udostępnienie danych wszystkich osób i podmiotów uczestniczących w posiedzeniach sejmowej komisji "Przyjazne Państwo". Poncyljusz tłumaczył, że posłowie chcą wiedzieć, kto pojawiał się na komisji jako "wilk w owczej skórze".

PiS chce również, by Prezydium Sejmu wyjaśniło, czy podczas prac "Przyjaznego Państwa" nie została złamana ustawa o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa - poinformowała posłanka Beata Szydło.

"Paweł, żebyś nie wiem co zrobił, nie wiem jak zaprzedał się Jarosławowi Kaczyńskiemu, nie zostaniesz nigdy kandydatem na prezydenta miasta Warszawy" - zwrócił się do posła PiS Janusz Palikot. "Nie zostaniesz nim, bo nie jesteś z zakonu PC. Nie dyskredytuj więc nasz wspólnych wysiłków w komisji" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj