Janusz Palikot jest dumny z projektu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który - jak poinformował DZIENNIK - został napisany przez lobbystów. Ustawa ta, zawetowana przez prezydenta, reguluje m.in sprawę bonów towarowych. "To jest projekt korzystny dla zwykłego człowieka, bo za te same pieniądze dostanie więcej towaru. Jest też korzystny dla małych sklepów, bo do tej pory miał jednego czy dwóch emtentów bonów, teraz ma więcej. Jest konkurencja, więc pozycja negocjacyjna małego sklepu jest silniesza" - przekonywał poseł PO.

Reklama

>>> Przeczytaj, jak powstają ustawy w komisji "Przyjazne Państwo"

Odrzucał zarzuty o lobbingu. "Ja się nawet bardzo cieszę, że jeden z wnioskodawców pracuje w Tesco, bo kto, jak nie pracownik sieci handlowej, ma się na tym znać?" - pytał. I dodał, że takie rozumienie lobbingu, jakie zastosowali posłowie PiS, "jest nie do przyjęcia".

"Wszyscy jesteśmy lobbystami. Dziennikarze lobbują na rzecz mediów, OPZZ na rzecz swoich członków, stowarzyszenie niewidomych na rzecz niewidomych, związek weterynarzy też lobbuje na rzecz swoich pracowników" - tłumaczył. "Ważne jest nie to, skąd kto jest, ale to, czy ma jakiś rozsądny pomysł" - zapewniał Palikot.

Poseł PO przypomniał, że projekt ustawy przez sześć miesięcy trafiał na posiedzenia Sejmu i Senatu, a także do komisji. Zaznaczył, że wówczas nikt nie zgłaszał zastrzeżeń, pojawiły się one dopiero po prezydenckim wecie.

PiS: Chcemy wiedzieć, kto był wilkiem w owczej skórze

Wcześniej Paweł Poncyljusz z PiS stwierdził, że prezydium komisji nigdy nie wiedziało, kto został zaproszony na komisję i czyje interesy ta osoba w rzeczywistości reprezentuje. Skrytykował też sposób przyjmowania projektów ustaw przez komisję, które nazwał "bublami".

Poseł PiS poinformował również, że jego klub wystąpił do marszałka Sejmu z wnioskiem o udostępnienie danych wszystkich osób i podmiotów uczestniczących w posiedzeniach sejmowej komisji "Przyjazne Państwo". Poncyljusz tłumaczył, że posłowie chcą wiedzieć, kto pojawiał się na komisji jako "wilk w owczej skórze".

PiS chce również, by Prezydium Sejmu wyjaśniło, czy podczas prac "Przyjaznego Państwa" nie została złamana ustawa o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa - poinformowała posłanka Beata Szydło.

"Paweł, żebyś nie wiem co zrobił, nie wiem jak zaprzedał się Jarosławowi Kaczyńskiemu, nie zostaniesz nigdy kandydatem na prezydenta miasta Warszawy" - zwrócił się do posła PiS Janusz Palikot. "Nie zostaniesz nim, bo nie jesteś z zakonu PC. Nie dyskredytuj więc nasz wspólnych wysiłków w komisji" - dodał.