Dr Piotr Morciuszuk, przewodniczący Sekcji Wydawnictw Edukacyjnych Polskiej Izby Książki, nie ma wątpliwości, że za wysokie ceny książek odpowiedzialny jest Roman Giertych - relacjonuje DZIENNIK. Minister zignorował porozumienie, które w kwietniu zawarł z wydawcami wiceminister edukacji Jarosław Zieliński. "Być może system nie był doskonały, ale na pewno rodzice odczuliby ulgę dla kieszeni" - mówi Morciuszuk.
Według zawartej umowy, książki mogłyby być tańsze nawet o 25 procent. Szkoły miały przygotować ich listę i wspólnie złożyć zamówienie u wydawców. W ten sposób ominięta byłaby kosztowna sieć dystrybutorów. Jednak kiedy ministrem został Roman Giertych, zapowiedział, że to państwo kupi dzieciom podręczniki i będzie je wypożyczało. Teraz jednak zmienił zdanie. Zapowiedział, że obniżenie cen książek nastąpi najwcześniej w przyszłym roku.