Opłacania domowej pracy pań przez państwo chce 85 procent kobiet i 79 procent mężczyzn. Jednak szanse na takie rozwiązanie są niewielkie. Według wiceminister pracy Joanny
Kluzik-Rostkowskiej rząd nie ma na to pieniędzy. "Już teraz 85 proc. rodzin wielodzietnych korzysta z pomocy państwa, a połowa rodzin otrzymuje socjalne świadczenia, co kosztuje 14 mld
zł. Skąd wziąć kolejne?" - pyta wiceminister. Wtóruje jej poseł PiS Marian Piłka, który uważa, że ważniejsze od pensji są dłuższe urlopy macierzyńskie i
ulgi podatkowe dla młodych rodzin.
Również opozycja nie chce płacić kobietom. "Trzeba się opierać pokusie populizmu, nas na to nie stać" - mówi posłanka PO Elżbieta Radziszewska.
Ile powinna dostawać kobieta za pracę w domu? Według odpowiadajacych w sondażu DZIENNIKA - 1000 złotych miesięcznie. To i tak mniej niż wyliczył Główny Urząd Statystyczny.
Według tych danych praca gospodyni domowej jest warta 1205 złotych.