Łapówki, za które "lwica lewicy" wylądowała w areszcie, to nie jedyny jej problem. Do sądu rejonowego w Grodzisku Mazowieckim trafił właśnie akt oskarżenia za jazdę po pijanemu. Tylko za to grożą jej dwa lata za kratkami.
To efekt jej eskapady po pijanemu z lipca tego roku. Jadąc po wypiciu kilku drinków, Jakubowska potrąciła w podwarszawskiej Podkowie Leśnej 64-letniego rowerzystę. Podczas kontroli wydało się, że miała ok. 1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Rowerzysta wylądował w szpitalu z poważnymi potłuczeniami.
Według policji, to on jest odpowiedzialny za kraksę - wjechał wprost pod auto byłej posłanki SLD. Ale nie zmienia to faktu, że jechała na "podwójnym gazie". Policjanci zabrali jej już prawo jazdy, a samochód zatrzymali na policyjnym parkingu. W razie czego policja sprzeda go na poczet zasądzonych kar.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl