Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator zbada pogróżki wobec Jana Rokity

12 października 2007, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ma dość nazywania go plugawym osobnikiem i zbrodniarzem. Stracił cierpliwość do anonimowych SMS-ów, listów i telefonów, w których wyzywany jest od najgorszych łobuzów. Jan Rokita oficjalnie zawiadomił policję, że dostaje pogróżki. Teraz sprawą zajmie się prokuratura.

Rokita dostaje pogróżki wszędzie. I na telefon komórkowy, i na adres biura i - co najbardziej go zdenerwowało - na prywatny adres. Nie jest tajemnicą, że mieszka na warszawskiej Saskiej Kępie i właśnie tam dostaje listy z wyzwiskami i groźbami. Ktoś "życzliwy" żąda, by wyprowadził się z tej dzielnicy, ktoś inny wyzywa go od najgorszych.

Zniecierpliwiony Rokita zażądał zbadania sprawy przez prokuratora. Za wszystko wini braci Kaczyńskich. Bo - jak mówi - wszystko zaczęło się, gdy Jarosław Kaczyński powiedział publicznie, że to co robi Rokita, jest na granicy mordu, a on sam jest zbrodniarzem i autorem zbrodni przeciw demokracji. Te niezbyt sympatyczne słowa padły, gdy zaczęto po cichu szeptać, że Jan Rokita musiał wiedzieć o szpiclowaniu prawicy dawno temu - na początku lat 90., gdy był szefem Urzędu Rady Ministrów.

Sam Rokita dodaje, że to co mówią o nim teraz bracia Kaczyńscy, to ich zemsta za to, że nie chciał z nimi współdziałać i rozbijać opozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj