Szteliga nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Rzucił krótko, że "niewinność trzeba udowodnić" i zaraz zniknął w samochodzie. Oczywiście kaucja nie oznacza końca kłopotów byłego posła SLD. Nie będzie tylko czekał na proces w areszcie. Dalej jednak musi stanąć przed sądem.
Szteliga za kratkami spędził dwa tygodnie. Prokuratura zarzuca mu machlojki przy ubezpieczaniu elektrowni Opole. Nie jest jedynym, który za to odpowiada. W areszcie siedzi "lwica lewicy", Aleksandra Jakubowska.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
