Sąd twierdzi, że prokuratura skończyła już śledztwo, a Marek Dochnal - nawet gdyby bardzo się starał - nie jest w stanie zmienić jego rezultatów. Dlatego może wyjść na wolność, jeżeli do 20 grudnia wpłaci do kasy sądu równy milion złotych. By nie uciekł za granicę, będzie musiał codziennie meldować się w komisariacie. O każdej przeprowadzce będzie musiał poinformować policję, a jego paszport zostanie w prokuraturze.
Szansę na wyjście z aresztu dostali również od sędziego wspólnicy lobbysty. Były poseł SLD Andrzej Pęczak musi wpłacić 400 tys. zł kaucji, a asystent lobbysty Krzysztof P. - 300 tys. zł. Decyzję sądu zaskarżyła już prokuratura. Domaga się, by oskarżeni siedzieli w areszcie do czasu rozpoczęcia procesu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
