Najpierw rozgrywki regionalne, a we wrześniu wielki finał w Warszawie. Kto będzie walczył? W trzech halach i ośmiu dyscyplinach o zwycięstwo będzie się zmagać 400 pracowników ZUS. To pewnie dlatego - jak pisze "Fakt" - urzędnicy za pieniądze podatników ćwiczą swoje mięśnie na siłowniach.
"Fakt" pisał już w lutym, że praca w ZUS-ie musi wymagać nie lada kondycji! Prezes Aleksandra Wiktorow kupuje zatem swoim pracownikom karnety na
siłownię, basen i aerobik. W Płocku mają do wyboru dwie siłownie, do woli mogą też ćwiczyć np. w Gostyninie, Przasnyszu czy Sierpcu. Ba, w Ostrołęce ZUS wykupił karnety w profesjonalnym
fitness clubie tylko dla pań! Ale "Fakt" odkrył wreszcie, po co te wydatki! Pracownicy ZUS prężą dzielnie mięśnie i podnoszą ciężary, bo nie mogą wypaść słabo na
Spartakiadzie Sportowo-Rekreacyjnej Pracowników ZUS!
Impreza będzie na najwyższym poziomie! Zawodnicy z całej Polski będą zakwaterowani w wygodnym hotelu. Jak na prawdziwe wydarzenie sportowe przystało, będzie też uroczyste rozpoczęcie i zamknięcie spartakiady. ZUS zadba też o profesjonalne wyżywienie swoich zawodników. By mieli odpowiednio dużo energii, tak jak profesjonalni sportowcy, uczestnicy spartakiady mają co dzień zjadać co najmniej 3000 kalorii i dostawać 1,5 l wody mineralnej!
Tylko ile to wszystko będzie kosztować? Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo, bo przetarg nie jest jeszcze rozstrzygnięty, ale suma może dochodzić do 220 tys. zł. W tym molochu co roku zakładowy fundusz świadczeń socjalnych tworzony ze składek pracowników to ok. 39 mln zł. Jest z czego czerpać pełnymi garściami... - ocenia "Fakt". Tylko że sponsorem państwowej drużyny ZUS-u jest 13 mln płacących składki Polaków.
Impreza będzie na najwyższym poziomie! Zawodnicy z całej Polski będą zakwaterowani w wygodnym hotelu. Jak na prawdziwe wydarzenie sportowe przystało, będzie też uroczyste rozpoczęcie i zamknięcie spartakiady. ZUS zadba też o profesjonalne wyżywienie swoich zawodników. By mieli odpowiednio dużo energii, tak jak profesjonalni sportowcy, uczestnicy spartakiady mają co dzień zjadać co najmniej 3000 kalorii i dostawać 1,5 l wody mineralnej!
Tylko ile to wszystko będzie kosztować? Tego jeszcze dokładnie nie wiadomo, bo przetarg nie jest jeszcze rozstrzygnięty, ale suma może dochodzić do 220 tys. zł. W tym molochu co roku zakładowy fundusz świadczeń socjalnych tworzony ze składek pracowników to ok. 39 mln zł. Jest z czego czerpać pełnymi garściami... - ocenia "Fakt". Tylko że sponsorem państwowej drużyny ZUS-u jest 13 mln płacących składki Polaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|