Premierowi kończy się cierpliwość. Powiedział, że ma dziś spotkanie z marszałkiem Markiem Jurkiem i - jak się wyraził - "nie jest to spotkanie kurtuazyjne". Zdradził, że stanowczo zażąda jego powrotu do partii i zaniechania dymisji z funkcji marszałka Sejmu.
"Jego miejsce jest w PiS. A to, co się zdarzyło w ostatnich dniach, to incydent, o którym warto zapomnieć" - powiedział Kaczyński.
Zasugerował też, że świadomie wstrzymywał wybór nowego marszałka do dzisiaj. Bo - jak to ujął - dopiero gdy nie uda mu się dziś przekonać Jurka do powrotu, "trzeba będzie
podjąć odpowiednie decyzje".
Marek Jurek opuścił PiS prawie dwa tygodnie temu. Zaprotestował w ten sposób przeciwko kolegom partyjnym, którzy nie chcieli zmian w konstytucji zaostrzających przepisy antyaborcyjne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|