Dziennik Gazeta Prawana logo

Następca Schetyny wypowiedział mu wojnę

13 lipca 2010, 06:42
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
"Specjalny zespół kontroluje, w jaki sposób przyznawano kontrakty na informatyzację kraju w MSWiA – dowiedział się "DGP". Pod szczególnym nadzorem jest rekordowy wart niemal pół miliarda złotych kontrakt, który dzięki decyzji dzisiejszego marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, rozstrzygnięty został poza klasycznym przetargiem.

Oficjalnie rzecznik ministra spraw wewnętrznych i administracji Małgorzata Woźniak unika użycia pojęcia „kontrola”: – Z polecenia pana ministra Jerzego Millera trwa audyt zamówień w zakresie projektów informatycznych. Nie ma z góry wyznaczonej daty jego końca, ma być on rzetelną oceną toczących się projektów – odpowiada na nasze pytania.

Wstrzemięźliwość w słowach rzecznik jest zrozumiała. W tle zamówień są gigantyczne pieniądze, a także układy polityczne. Jednak pracownicy resortu nie mają wątpliwości.

– To regularna kontrola. Panuje tu przekonanie, że skończy się doniesieniem do prokuratury – uważa jeden z doświadczonych urzędników MSWiA.

Według naszych nieoficjalnych informacji szczególną ciekawość „audytorów” budzi wart blisko pół miliarda kontrakt powierzony notowanej na warszawskiej giełdzie spółce ATM. Zdobyła ona zamówienie na budowę sieci teleinformatycznej – z której będą korzystać m.in policjanci, strażacy czy pogotowie ratunkowe. Dzięki decyzji ówczesnego ministra Grzegorza Schetyny i nadzorującego w jego imieniu pion informatyzacji wiceministra Wiesława Drożdża, zrezygnowano z klasycznego przetargu, a zastosowano tryb specjalny.

– Decyzja była podyktowana względami bezpieczeństwa państwa. Za pomocą tej sieci będą przesyłane niejawne dane. Zachowaliśmy jednak wymóg konkurencyjności – tłumaczył nam jeden ze współpracowników ministra Schetyny.

Z dostępnych oficjalnie informacji wynika, że do wyścigu stanęło pięć firm. Oferty dwóch zostały odrzucone z „powodów formalnych”.

Na początku roku korki od szampana wystrzeliły w siedzibie ATM – jej oferta okazała się najtańsza.

Decyzja resortu wzbudziła kontrowersje wśród firm z branży teleinformatycznej. – Kilkanaście firm mogłoby wykonać taką pracę. I każda chciałaby, bo to wielkie zamówienie, które dotyczy okresu do 2016 roku – tłumaczy jeden z przedsiębiorców. Również niezależny ekspert od rynku telekomunikacyjnego Andrzej Piotrowski, związany z centrum Adama Smitha ocenia, że kilkanaście firm ma potencjał aby zdobyć takie zamówienie.

– Budowa tej sieci jest niezwykle istotna dla zintegrowania systemów łączności wszystkich służb ratunkowych. ATM ma i doświadczenie i dobrą kadrę, która pewnie podoła temu zadaniu, ale nie jest jedyna – uważa Piotrowski.

W przypadku ominięcia pełnego trybu przetargowego konkurenci nie mieli szans np. na odwoływanie się od decyzji resortu. Minister Miller audyt postanowił wszcząć pod koniec marca tego roku, ale już w kwietniu jego wątpliwości co do zasadności ominięcia trybu przetargowego podzielił prezes Urzędu Zamówień Publicznych i także zdecydował o wszczęciu kontroli właśnie tego samego półmiliardowego kontraktu przeprowadzonego za czasów Schetyny. – To postępowanie jest w toku – potwierdza rzecznik UZP Anita Wichniak-Olczak.

A Małgorzata Woźniak z MSWiA zapewnia, że na wniosek prezesa UZP cała dokumentacja tego zamówienia i stosowne wyjaśnienia zostały do niego wysłane już 18 maja – wyjaśnia.

Trudno dziś przesądzić, czy resort ma szansę na obronę swojej decyzji o rezygnacji z przetargu. Wiadomo jednak, że UZP jest pryncypialny.

Niezależnie od końcowego efektu obu kontroli, sprawa jest delikatna politycznie. Oto jeden minister PO sprawdza działania drugiego. – Tyle, że niespodziewanie ten sprawdzany znów bardzo urósł – mówi jedna z osób znających sprawę. Miller ze Schetyną nigdy się nie lubili – Schetyna musiał opuścić resort z powodu wybuchu afery hazardowej. Kiedy jego następca zaczynał audyt, Schetyna był bardzo osłabiony. A jedną z pierwszych poważnych zmian po wprowadzeniu się Millera do gmachu przy ul. Batorego była rezygnacja z prawej ręki Schetyny od spraw informatyzacji, czyli wiceministra Drożdża. Jego gabinet zajął Piotr Kołodziejczyk, samorządowy urzędnik z Poznania. Swoje urzędowanie rozpoczął od zorganizowania w dyskretnej willi resortu na warszawskim Mokotowie spotkanie urzędników pionu teleinformatycznego ze ekspertami z Konsorcjum Akademickich Sieci Komputerowych Pionier. Wśród nich był również senator Prawa i Sprawiedliwości Kazimierz Wiatr – pełni on funkcję przewodniczącego rady Konsorcjum PIONIER. Według relacji kilku osób, z którymi rozmawiało „DGP”, urzędnicy resortu przez kilka godzin odpowiadali na szczegółowe pytania dotyczące realizacji projektów.

– Zszokowany byłem podwójnie. Raz, że przepytywał nas czynny polityk opozycji, dwa że pracownicy PIONIERA jutro mogą przejść do komercyjnej firmy i tam wykorzystać zdobytą na tym spotkaniu wiedzę – mówi nam osoba znająca kulisy spotkania.

– To spotkanie obyło się, gdyż cenimy sobie wsparcie naukowców związanych z ośrodkami akademickimi, którzy dysponujących ogromną wiedzą i doświadczeniem w zakresie informatyzacji – tłumaczy rzecznik resortu Małgorzata Woźniak.

Jednak współpraca z PIONIEREM oraz samym senatorem Wiatrem resort nie uregulował żadną umową. Za to w kilkanaście dni po wysłaniu przez redakcję „DGP” pytań w tej sprawie senator PiS profesor Wiatr został członkiem rządowego zespołu eksperckiego zajmującej się planami informatyzacji państwa. Według naszych nieoficjalnych informacji odgrywa również poważną rolę w toczącym się w resorcie „audycie”.

Politycy Platformy z uwagą obserwują przebieg starcia Millera ze Schetyną. Tego pierwszego osłabia fakt, że sam złamał dyscyplinę budżetową. Jak ujawniliśmy dwa miesiące temu w DGP jako wojewoda małopolski całkowicie ominął tryb przetargowy i wydał z publicznej kasy 4 mln zł. na budowę centrum powiadamiania ratunkowego w Krakowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj