O Pawle Poncyljuszu mówi się w kontekście kandydowania na prezydenta stolicy już od jakiego czasu. Ale - jak wynika z ustaleń "Wprost" - były rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego jest coraz bliżej otrzymania oficjalnej nominacji. Problemem jest jednak wewnętrzna opozycja w PiS, która o jego ewentualnym kandydowaniu mówi: "To hodowanie gada".
Tuż po wyborach prezydenckich Poncyljusz trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację kręgosłupa. Teraz przechodzi rehabilitację i do września nie będzie go na scenie politycznej.
Jak twierdzi "Wprost", to właśnie on jest teraz najmocniejszym kandydatem na prezydenta Warszawy. Pozycja jego głównej konkurentki, Elżbiety Jakubiak, jest o tyle słabsza, że w czasie wyborów europejskich dostała ona w stolicy mniej głosów niż Poncyljusz.
Jednak jego kandydatura budzi sprzeciw jednej z frakcji PiS - polityków wywodzących się z Porozumienia Centrum. "Wystawienie go w wyborach to hodowanie gada. I tak nie wygra, a tylko się wypromuje i urośnie" - mówi jeden z nich. Sam Poncyljusz nie chce komentować tych informacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wprost
Zobacz
|