Kontrola jest niezwykle drobiazgowa – pytania o konta, ewentualne oszczędności lub aktywa otrzymały z zarządu postępowań kontrolnych CBA wszystkie polskie banki, instytucje finansowe i domy maklerskie.

Reklama

– To seria wnikliwych pytań sprowadzających się do tego, czy inwestowaliśmy pieniądze pana ministra. Musieliśmy odpowiedzieć równie wyczerpująco, gdyż w przypadku działań CBA klienta nie chroni tajemnica – mówi „DGP” szef jednego z funduszy powierniczych.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kontrola oświadczeń majątkowych posła, a później ministra Drzewieckiego nie ma związku ze śledztwem dotyczącym tzw. afery hazardowej. W niej jednym z wątków było podejrzenie o to, że Ryszard Sobiesiak, biznesmen z branży hazardowej, miał kupić okna do mieszkania byłego miniastra sportu.

– Tak wnikliwą kontrolę zarządzamy wtedy, gdy mamy podejrzenia dotyczące rzetelnego wypełniania oświadczeń. Oczywiście, może się okazać, że były one nieuzasadnione – wyjaśnia nam jeden z agentów CBA.

To drugi w ostatnich dniach przykład działań dotyczących osób publicznych tej służby. W poniedziałek o rozpoczęciu podobnej kontroli – zgodnie z procedurą został poinformowany Janusz Palikot.