"Dowgielewicz wycofał się z udziału w konkursie" - powiedziały PAP wysokie rangą źródła dyplomatyczne.

Reklama

Dowgielewicz był przez wiele miesięcy wskazywany jako faworyt do ścisłego kierownictwa Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), na stanowisko zastępcy jej sekretarza generalnego. Do konkursu zgłosił się we wrześniu także inny Polak - szef gabinetu przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka Maciej Popowski i to on, według doniesień otoczenia szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton, a także polskich i unijnych dyplomatów, ma zostać wybrany.

Przede wszystkim dlatego, że w przeciwieństwie do Dowgielewicza, Popowski spełnia postulat PE, by w kierownictwie ESDZ byli nie tylko przedstawiciele państw członkowskich, ale i unijnych instytucji. Popowski ten warunek spełnia, będąc od 2007 roku unijnym urzędnikiem. Jeszcze przed objęciem stanowiska szefa gabinetu Buzka opuścił po latach pracy w ambasadzie RP przy UE w 2007 roku polską dyplomację, przeszedł konkurs i został dyrektorem w Dyrekcji ds. Rozwoju Komisji Europejskiej, odpowiedzialnym m.in. za współpracę z instytucjami międzynarodowymi, jak ONZ czy Bank Światowy.

Od dawna wskazywanym faworytem na sekretarza generalnego ESDZ jest francuski ambasador w USA Pierre Vimont, natomiast Niemka Helga Schmid, przed laty bliska współpracownica ówczesnego szefa niemieckiej dyplomacji Joschki Fischera, ma być - obok Polaka - jednym z jego dwóch zastępców. W kierownictwie ESDZ ma też być czwarta osoba, tzw. dyrektor wykonawczy i ma nim być Irlandczyk David O'Sullivan, obecnie dyrektor generalny w Dyrekcji ds. Handlu Komisji Europejskiej, z którym Ashton blisko współpracowała jako unijny komisarz ds. handlu.