Dziennik Gazeta Prawana logo

"Tłem ataku była polityczna nienawiść do PiS"

19 października 2010, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Europoseł Janusz Wojciechowski (PiS) uważa, że tłem ataku na współpracownika jego biura poselskiego w Łodzi była "polityczna nienawiść do PiS". "Ten człowiek wykrzykiwał, że nienawidzi PiS-u i chce zabić (Jarosława) Kaczyńskiego" - powiedział europoseł.

"Ta straszliwa wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. W dalszym ciągu nie znam szczegółów ani bliższych okoliczności. Wiem, że zginął jeden z moich najbliższych współpracowników, z mojego biura poselskiego w Łodzi" - oznajmił Wojciechowski dziennikarzom.

"Z tego, co się dowiedziałem, tłem tego ataku była polityczna nienawiść do PiS. Ten człowiek wykrzykiwał, że nienawidzi PiS-u i chce zabić Kaczyńskiego. Takie mam relacje bezpośrednio z miejsca, gdzie to się wydarzyło. Nienawiść została posiana i zbiera krwawe żniwo - dodał. - Jestem wstrząśnięty i zbulwersowany, i po ludzku to przeżywam, bo zginął człowiek, który był moim znakomitym współpracownikiem. Niech się opamiętają wszyscy, którzy sieją nienawiść w polskiej polityce i życiu publicznym. To straszne, co się stało".

W wtorek starszy mężczyzna zaatakował łódzkie biuro PiS. Śmiertelnie postrzelił Marka Rosiaka, asystenta europosła PiS Janusza Wojciechowskiego; ciężko ranił Pawła Kowalskiego, szefa biura posła Jarosława Jagiełły. Policja zatrzymała napastnika.

Zdaniem Wojciechowskiego, nawet jeśli morderca jest człowiekiem niezrównoważonym psychicznie, "to na pewno kampania nienawiści go zainspirowała".

"Powinni się zastanowić ci, co dyskutowali o tym, czy PiS powinien być zdelegalizowany i na ile PiS jest podobny do KPP (Komunistycznej Partii Polski - PAP). Tego typu postawy i nienawiść sączona wobec PiS zebrała straszne żniwo. Zginął człowiek wspaniały, który pomagał i służył ludziom" - powiedział.

Zastrzegł, że wszystkie informacje jakimi dysponuje m.in. w sprawie tożsamości zamordowanego są niepotwierdzone.

Także szef delegacji PiS w Parlamencie Europejskim Ryszard Legutko wyraził przekonanie, że atak na biuro PiS potwierdza "atmosferę politycznego zdziczenia" w Polsce i brutalnych ataków na Prawo i Sprawiedliwość.

"To wydarzenie potwierdza to, co wiadomo: czujemy się zagrożeni, panuje atmosfera patologicznej wrogości wobec naszego stronnictwa, która wywołuje rozmaite demony i ataki szaleństwa i jak się okazuje, mordercze. Mowa nienawiści, język nienawiści, przemysł nienawiści zbiera żniwo. Czuliśmy się zagrożeni i teraz mamy bolesne potwierdzenie, że takie zagrożenie istnieje" - powiedział.

Zdaniem Legutko, nie było takiej partii, która tak jak PiS byłaby brutalnie atakowana i wobec której nie obowiązywałyby żadne standardy czy choćby "granice nawet zwykłej przyzwoitości".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj