Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozłam w PiS. Kolejny poseł odchodzi

12 listopada 2010, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ołdakowski Gruzini są dumni, że ich popieramy
Ołdakowski Gruzini są dumni, że ich popieramy/Inne
Jarosław Kaczyński ma jedną szablę w Sejmie mniej. Z klubu poselskiego odchodzi założyciel Muzeum Powstania Warszawskiego - Jan Ołdakowski. Poseł zerwał w ten sposób kontakty z PiS, bo należał tylko do klubu - nie był członkiem partii.

Jan Ołdakowski rezygnuje z zasiadania w klubie Prawa i Sprawiedliwości - powiedział w piątek dziennikarzom szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Błaszczak dodał, że nie dotarł do niego list Ołdakowskiego, ale - jak powiedział - spotkał posła w czwartek podczas rocznicowych uroczystości na pl. Piłsudskiego w Warszawie. "Powiedział mi, że składa rezygnację" - powiedział szef klubu PiS. Pytany, czy Ołdakowski uzasadniał w jakiś sposób swą decyzję, odpowiedział, że nie.

Po tym, jak z PiS zostały wykluczone posłanki Elżbieta Jakubiak i Joanna Kluzik-Rostkowska, Ołdakowski wysłał list do Błaszczaka.

Jak relacjonował szef klubu PiS, Ołdakowski na pytanie, w jaki sposób wysłał ten list, odpowiedział, że pocztą. W ocenie Błaszczaka, poseł mógł przekazać informację o swej rezygnacji "w sposób bardziej prosty". "Skoro chciał w sposób nieprosty, (...) zrobił tak jak uważał. Żyjemy w wolnym kraju, jeżeli ma inny pomysł polityczny, niech go realizuje" - podkreślił.

Ołdakowski w rozmowie z RMF FM przed kilkoma dniami przyznał, że napisał list do Błaszczaka, ale nie chciał powiedzieć wprost, czy złożył w nim rezygnację z zasiadania w klubie PiS.

"Myślę, że ci ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, co tam jest napisane, ale jak mówię, nie chciałbym tego komentować, zanim nie przeczyta tego adresat" - mówił wówczas Ołdakowski. Pytany wtedy, czy wciąż jest posłem klubu PiS, odparł, że "to, niestety, przez chwilę musi być tajemnicą".

Ponadto Błaszczak podkreślił w piątek, że przedstawiciele PiS byli obecni na pl. Piłsudskiego podczas uroczystości związanych ze Świętem Niepodległości 11 listopada. "Byłem ja, był marszałek Kuchciński" - zaznaczył, odnosząc się do doniesień medialnych, że reprezentantów PiS na tych uroczystościach nie było.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj