Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro dotarł do Sejmu, ale konfrontacji i tak nie było

30 listopada 2010, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ziobro znów będzie musiał płacić
Ziobro znów będzie musiał płacić/Inne
Najpierw konfrontacja byłego szefa PZU i byłego ministra sprawiedliwości została przełożona. Trzy godziny później ją odwołano. I to wcale nie dlatego, że Zbigniew Ziobro nie dotarł z Brukseli.

Zaplanowana na wtorek konfrontacja b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry (PiS) z b. szefem PZU Jaromirem Netzlem przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków nie odbyła się. Została przełożona ze względu na zły stan zdrowia Netzla.

Tuż po tym jak świadkowie zasiedli naprzeciwko siebie Netzel złożył wniosek formalny, aby ze względu na jego niedyspozycję konfrontacja odbyła się w pierwszym wolnym terminie. "W tej chwili nie jestem w stanie składać jakichkolwiek wiążących zeznań" - powiedział.

Komisja w głosowaniu przychyliła się do prośby Netzla.

Posłowie chcieli podczas konfrontacji w szczególności wyjaśnić sprzeczności w zeznaniach obu świadków dotyczące rozmów, jakie przeprowadzili w 2007 roku w związku z tzw. aferą gruntową.

Wcześniej rozpoczęcie posiedzenia komisji przełożono z godziny 10 na 12, żeby mógł w nim uczestniczyć Ziobro, który leciał do Warszawy z Brukseli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj