Schetyna zapowiedział w piątek, że przed godz. 15 będzie chciał porozmawiać z posłem niezrzeszonym Ludwikiem Dornem na temat jego czwartkowego zachowania w Sejmie

Reklama

Przed czwartkowymi głosowaniami w Sejmie dziennikarze chcieli porozmawiać z Dornem, jednak poseł mówił niewyraźnie, miał problemy z formułowaniem odpowiedzi. Poseł zajął następnie miejsce w ławach poselskich, w ostatnim rzędzie. Po głosowaniach Dorn już nie chciał rozmawiać z reporterami; kamery utrwaliły jak opędza się od ich towarzystwa i opuszcza budynek Sejmu. "Panie pośle, jak pan się czuje", "Panie pośle ewidentnie czuć od pana alkohol" - nagabywali bezskutecznie Dorna dziennikarze.

"Rozmawiałem właśnie z ministrem (Lechem) Czaplą (szefem Kancelarii Sejmu) i będę chciał poprosić o spotkanie i zaprosić marszałka Dorna przed godziną 15 do siebie i porozmawiać" - powiedział Schetyna dziennikarzom w Sejmie.

Na uwagę, że już wcześniej zdarzały się przypadki, że inni posłowie zachowywali się w podobny sposób, powiedział: "Dlatego będę o tym rozmawiał i będę ukrócał takie zachowania".

Wcześniej w piątek w radiu RMF FM Schetyna, pytany o zachowanie Dorna, odpowiedział: "Zobaczymy, rzeczywiście wczoraj było dużo emocji, głosowanie emocjonujące i może to wpłynęło także na posła Dorna".

Pytany, co się stanie, jeśli Dorn przyzna się do wypicia alkoholu, marszałek zapowiedział, że jeśli tak się stanie, to poinformuje o tym opinię publiczną.

Jednak w ocenie Schetyny, "samo upublicznienie i opisanie" zachowania Dorna jest sankcją dla b. marszałka Sejmu. "Natomiast jest pytanie, jak w przyszłości skutecznie eliminować takie zachowania z Sejmu" - powiedział Schetyna.