Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński na czele marszu. "TVN kocha Putina"

11 stycznia 2011, 06:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Politycy PiS, prezes partii i jego zwolennicy zebrali się wieczorem na Krakowskim Przedmieściu. Jarosław Kaczyński przemawiał, a ludzie skandowali jego imię. Było też sporo transparentów.

"Tu, po raz pierwszy stawiam pytanie, które za chwilę postawimy także w Sejmie. Jeżeli prokuratura rosyjska wzywa pod groźbą kar polskich obywateli na przesłuchania do Rosji, to dlaczego prokuratura polska nie wzywa obywateli rosyjskich i to tych, którzy dużo wiedzą o tej katastrofie. To jest takie pytanie, które musi postawić każdy Polak, który chce Polski niepodległej" - mówił do zgromadzonych pod Pałacem Prezydenckim prezes PiS Jarosław Kaczyński.

"Już od dziewięciu miesięcy trwa ten marsz, ta droga, którą idziemy do prawdy, która jest naszym prawem. To musimy zdobyć, jeśli jej nam nie dano; jeśli prawa Rzeczypospolitej nie są dziś przestrzegane" - dodał lider PiS.

"Polska musi się przebudzić i przebudzi się, i będzie dziękowała tym, którzy mieli odwagę ją budzić właśnie, a wy nimi jesteście" - zwrócił się do zgromadzonych Kaczyński. Dodał, że przyjdzie taki czas, w którym Polska "znów będzie opierała się na fundamencie swojej wiary, tradycji, wielkiej historii".

Na transparentach niesionych przez uczestników marszu widniały m.in. hasła: "Tusk dziś rządzi - jutro naród go osądzi", "Fałszowanie smoleńskich zbrodni z bolszewikami - współudział i zdrada", "Smoleńsk chcemy prawdy", "TVN kocha Putina", "Zabito prezydenta, a teraz zdrajcy z PO sprzedają Polskę". Skandowano m.in.: "Zwyciężymy" i "Jarosław".

Zgromadzeni modlili się, śpiewali pieśni religijne i patriotyczne, m.in. "Rotę" oraz "Boże coś Polskę" z frazą "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie". Część osób przyszła z zapalonymi pochodniami i zniczami.

Przed marszem, w archikatedrze pw. św. Jana na Starym Mieście odbyła się msza św. w intencji 96 ofiar katastrofy Tu-154M.

"Trwamy na modlitwie za poległych, ale też na modlitwie o prawdę, rozjaśniającą tę - jak ostatnio oglądaliśmy - mgłę, która rozciąga się nad wydarzeniami Smoleńska" - mówił w homilii ks. Jan Sikorski, w stanie wojennym m.in. duszpasterz internowanych na Białołęce, przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki, w III RP przez wiele lat naczelny kapelan więziennictwa.

"Modlimy się, by machina prawdy pracowała szybciej, bo mamy do tego prawo. Mamy prawo do tego, by ci, którzy nią sterują, sterowali w sposób właściwy, uczciwy, rzetelny, zadowalający i prawdę historyczną, i nas wszystkich" - dodał ks. Sikorski. Jego kazanie wielokrotnie przerywano brawami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj