Dziennik Gazeta Prawana logo

"Idzie ku temu, że stracimy godność"

19 stycznia 2011, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie spodziewałem się, że w dyskusji będzie tyle różnego rodzaju prowokacji, ale my się sprowokować nie damy, my chcemy prawdy. To jest nasz obowiązek, przede wszystkim wobec obywateli - mówił w Sejmie Jarosław Kaczyński, odpowiadając premierowi Donaldowi Tuskowi. Ostro mówił także Mariusz Kamiński.

Jarosław Kaczyński odniósł się do informacji rządu na temat wyjaśniania przyczyn katastrofy smoleńskiej, przedstawionej przez premiera Donalda Tuska. "Pierwsze 20 stron naszych uwag to jest spis tego, czego nie otrzymaliśmy" - stwierdził. 

Szef PiS wspominał o medialnych doniesieniach na temat zaniedbań strony Rosyjskiej, mówił o "niszczeniu wraku", o pozostawianiu fragmentów zwłok czy samolotu na miejscu tragedii. "Jest mnóstwo europejskich wymogów co do tego, jak powinien być traktowany wrak. MAK jest tego rodzaju instytucją, których raporty można wyłącznie wyśmiać" - mówił Kaczyński.

Szef PiS wrócił także do pomysłu uchwały odrzucającej raport MAK. "Chcielibyśmy pomóc rządowi wyjść z tej pułapki. Nasza uchwała byłaby aktem naprawczym wobec opinii światowej" - wyjaśniał.

Odnosząc się do słów premiera Tuska o politykach prących do "nowej zimnej wojny" z Rosją, odpowiedział: "Nie straszcie nas wojną. To nie jest tak, że jak ktoś jest twardy, to przegrywa. Na tym się wygrywa. Rosjanie są słabnącym państwem, które musi się liczyć z opinią międzynarodową" - mówił szef PiS. 

Komentował także polskie uwagi do raportu MAK i sam dokument. "Polskie ustalenia raport MAK całkowicie dezawuują. Polska załoga, informowana przez Rosjan, podjęła normalną procedurę. Po drodze została wprowadzona w błąd, nie ostrzeżona. Przyczyny bezpośrednie leżą po stronie rosyjskiej" - mówił Jarosław Kaczyński. 

Szef PiS nawiązał do wystąpienia byłego węgierskiego premiera Ferenca Gyurcsany'ego, który w 2006 roku na zamkniętym posiedzeniu partii przyznał się do okłamywania opinii publicznej. "Pan się do kłamstwa nie przyznał" - stwierdził. I dodał po chwili: "Polacy nie są narodem głupszym niż Węgrzy".

Kończąc szef PiS stwierdził, że o nieprawidłowościach i błędach mógłby mówić bardzo długo. Nawiązał także do polskiej historii. "Bywało, że traciliśmy wolność, ale nie traciliśmy godności. Pod kierownictwem rządu Donalda Tuska idzie ku temu, że stracimy godność, a wolność też będzie zagrożona" - stwierdził.

Potem głos zabrał poseł PiS Mariusz Kamiński, który zwrócił się do Donalda Tuska. "Kiedy stałem obok pana kilka miesięcy temu, miał pan w oczach prawdziwe łzy. To było na pogrzebie Sebastiana Karpiniuka" - wspominał. Zarzucił premierowi, że porzucił pamięć polityków PO, którzy zginęli pod Smoleńskiem.Wytknął mu także, że gdy MAK prezentował swój raport, szef rządu był na urlopie. Jego słowa część sali przyjęła buczeniem. "Mam dla pana tylko jeden cytat: Człowiek bez honoru to gorsze niż śmierć" - zakończył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj