Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa miał pomóc w Egipcie. Ujawnia, dlaczego nie pojechał

21 lutego 2011, 12:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla już prawie wyjeżdżał do Egiptu. Z kraju ogarniętego rewoltą słano zaproszenia dla Lecha Wałęsy, by wziął udział w mediacjach. Były prezydent zdradza, dlaczego nic z tego nie wyszło.

Egipt prosił Lecha Wałęsę o pomoc w mediacjach w czasie protestów - informuje Radio ZET. Były prezydent mówi, że miał zaproszenia "z różnych stron", żeby pomóc w znalezieniu jakiegoś rozwiązania.

"Moje pomysły były tam nie do przyjęcia, dlatego nie mogłem pojechać" - mówi Wałęsa. Jednym z takich pomysłów było stworzenie funduszu stabilizacyjnego z pomocą egipskich kapitalistów.

"Chciałem zablokować ponadnormatywne pieniądze, fabryki i tak dalej i za te <wypożyczone> pieniądze zrobić reformę, która spłaci im długi. Dla niektórych było to za dużo" - podkreśla Lech Wałęsa.

Zdaniem byłego prezydenta dotychczasowe wydarzenia to nie koniec społecznych buntów w krajach arabskich: "Wszędzie, gdzie są dysproporcje i krzywdy, będzie podobnie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj