To był pechowy wypad na narty prezydenta. Okazało się, że ma pewne problemy z opanowaniem desek i dwa razy jego jazda skończyła się upadkiem. Na szczęście prezydent wyszedł z opresji bez szwanku.
To była sytuacja jak z komediowych filmików. Prezydent zobaczył reporterów TVN24 i im pomachał. Potem, chciał pokazać, jak wytrawnym narciarzem jest i zaczął skręcać. Pierwsze dwa zakręty wziął bez problemu. Potem nie zauważył muldy i zaliczył bi kontakt ze śniegiem. Chciał jednak wyjść z sytuacji dowcipnie i z fasonem, więc powiedział dziennikarzom. "Chciałem specjalnie dla pana to zrobić".
Okazało się, że to nie koniec przygód narciarskich prezydenta. Reporterzy TVN 24 rozmawiali turystami, pytając ich o Bronisława Komorowskiego, gdy najważniejsza osoba w państwie pojawiła się na stoku. Nie poradził sobie z hamowaniem i, gdy próbował złapać równowagę, inny narciarz podciął prezydenta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zobacz
|