Paweł Poncyliusz zaprzeczył, że europosłowie Adam Bielan i Mariusz Kamiński odsunęli się od PJN, o czym pisała o tym w piątek "Polska The Times". "To nie jest prawda. Z Michałem Kamińskim w tym tygodniu co najmniej dwukrotnie rozmawiałem i ustaliliśmy różnego rodzaju działania. Z tego co wiem, Adam Bielan zajmuje się stroną internetową PJN - powiedział poseł. - Nie jest tak, że europosłowie nie są z nami. To samo dotyczy i Pawła Kowala, i Marka Migalskiego".

"Dzisiaj pracy jest na więcej niż par rąk, ale oczywiście każdy sam się określa, na ile stać go na włożenie swojej pracy w cały projekt polityczny" - ocenił Poncyliusz.

Wiceszef PJN zdradził też, że ugrupowanie myśli o koalicji. "Nie sądzę jednak, abyśmy dokonywali połączeń instytucjonalnych, aczkolwiek kwestia ta nie została przesądzona" - powiedział Poncyliusz. Jego zdaniem taka decyzja na pewno nie zapadnie jednak do czasu rejestracji partii, co jak mówił powinno nastąpić jeszcze w marcu. Założyciele ugrupowania mają wyznaczony termin w sądzie w tej sprawie na 15 marca. Lider PJN zapowiedział, że zaraz po rejestracji zostaną wybrane władze krajowe partii. Jak zaznaczył - zgodnie ze statutem - są w nich zarezerwowane miejsca dla członków grupy inicjatywnej, czyli tzw. szóstki.

Według Poncyliusza SKL nie jest jedyną partią, która zwróciła się do PJN z propozycją instytucjonalnego połączenia, ale nie chciał zdradzić, o jakie jeszcze ugrupowania chodzi.

Lider PJN zapowiedział, że w najbliższym czasie ugrupowanie chce się skoncentrować na sformułowaniu programu wyborczego oraz na spotkaniach szefów partii z jej zwolennikami w całym kraju. W ocenie posła najlepiej zorganizowane struktury PJN ma w woj. śląskim, małopolskim, wielkopolskim i pomorskim, czyli w okręgach, z których pochodzą parlamentarzyści PJN. Obecnie klub parlamentarny PJN to 18 posłów i jeden senator.