"Bardzo dużo energii wciąż się marnuje. Nie możemy dopuścić, by ta energia się marnowała. Poseł Arłukowicz jest obdarzony taką właśnie energią" - mówił Donald Tusk, przedstawiając swą decyzję. Tłumaczył, że praca na stanowisku, jakie ma zająć poseł należący do klubu SLD, ma polegać na koordynacji pracy instytucji rządowych i urzędów tak, by - jak mówił - "ludzie, którzy czują się zagubieni w polskiej urzędniczej rzeczywistości mieli rzecznika, który może im pomóc". Formalnie Arłukowicz ma objąć stanowisko sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnika premiera ds. osób wykluczonych.

>>>Żelichowski: Arłukowicz miał problemy w SLD

Głos zabrał także sam Arłukowicz. "Podjąłem trudną decyzję, która otwiera nową przestrzeń polityczną i nową formułę działania" - mówił. Przekonywał, że polityka jest dla niego "narzędziem, które musi pomagać ludziom". Tłumaczył też swój rozbrat z SLD. "Nie mogę uwiarygadniać dalej projektu, z którego efektów nie będę mógł się potem wytłumaczyć" - przekonywał.

>>>Hofman o Arłukowiczu: PO próbuje sięgnąć po lewicowy elektorat

"Od wielu tygodni wymagano ode mnie głosowania ramię w ramię z Jarosławem Kaczyńskim" - dodał. Odpowiedział, że nie zamierza wstępować do PO, tak jak nie stał się członkiem SLD. "Skupię się na pracy i działalności, jestem zwolennikiem polityki społecznej, a nie partyjnej. Pozostanę politykiem bezpartyjnym" - tłumaczył. Nie padła jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy Arłukowicz wystartuje z listy PO w jesiennych wyborach. Choć i Tusk, i Arłukowicz tego nie wykluczyli.

Bartosz Arłukowicz zapowiedział, że złoży rezygnację z członkostwa w klubie SLD i - jeśli pojawi się taka propozycja - z chęcią wstąpi do klubu PO. 

"Dla mnie jest to o tyle zaskoczenie, że Arłukowicz wielokrotnie krytykował Platformę Obywatelską" - komentował w TVN24 na gorąco rzecznik SLD Tomasz Kalita. "Jeśli to jest cena, którą musimy zapłacić, by PO wreszcie zajęła się metodą in vitro, to jesteśmy w stanie to zrobić" - dodał. Pytany, czy teraz kolej na Ryszarda Kalisza, odpowiedział, że z pewnością Kalisz będzie czołowym politykiem Sojuszu i będzie jesienią starował w barwach PO.