W uzasadnieniu do dokumentu, który czeka na pierwsze czytanie w Sejmie, posłowie PiS napisali, że RPP ma stać na straży praw podatnika.

"Dysproporcja pomiędzy siłą działań organów skarbowych oraz Ministerstwa Finansów jako prawodawcy (poprzez rozporządzenia bądź inicjatywę ustawodawczą) a możliwościami obrony podatników wymaga stworzenia wyspecjalizowanej instytucji, która zapewni praworządność w egzekwowaniu danin publicznych" - napisali autorzy projektu.

Ich zdaniem powołanie RPP wzmocni pozycję podatnika względem organów podatkowych."Ponadto działania rzecznika na etapie legislacji podatkowej uchroniłyby Skarb Państwa od konieczności zwracania pobranych nielegalnie podatków" - argumentują.

Do kompetencji RPP będzie należało monitorowanie prawa podatkowego oraz jego stosowania, identyfikowanie niejasnych przepisów bądź wątpliwych praktyk organów podatkowych, a także działanie na rzecz ich poprawy lub wyeliminowania.

Zgodnie z dokumentem Rzecznik Praw Podatnika mógłby występować w indywidualnych sprawach podatników, prowadzić postępowanie wyjaśniające, zgłaszać sprawę do właściwego organu, wnioskować do Sejmu o przekazanie sprawy do Najwyższej Izby Kontroli.

Ponadto RPP miałby przygotowywać coroczne raporty zawierające m.in. opinie dotyczące jakości prawa podatkowego. Raporty, które byłyby dokumentem publicznym, zawierałyby także recenzję działalności administracji podatkowej, opis uchybień w pracy organów podatkowych, a także rekomendacje.


Ponadto rzecznik miałby prawo wystąpienia z wnioskiem do ministra finansów o wydanie ogólnej interpretacji przepisów podatkowych oraz do sądu o weryfikację tego stanowiska. Mógłby też wystąpić z wnioskiem o podjęcie inicjatywy ustawodawczej bądź o wydanie lub zmianę innych aktów prawnych w sprawach dotyczących prawa podatkowego.

"Docelowo, projektowany urząd RPP miałby pozwolić na eliminację niekorzystnych - w dłuższej perspektywie - dla budżetu państwa przepisów prawa oraz praktyk organów administracji" - napisano.

Rzecznika powoływałby Sejm, za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów, na jedną pięcioletnią kadencję. Sejm mógłby też odwołać rzecznika przed upływem kadencji.

Według posłów PiS koszt funkcjonowania biura RPP powinny nie przekraczać obecnych kosztów funkcjonowania Rzecznika Praw Dziecka, czyli około 7 mln złotych.

"W dłuższej perspektywie, mając na uwadze środki budżetowe zaoszczędzone dzięki działalności RPP, wydatki poniesione przez państwo na utworzenie tego urzędu są niewielkie w porównaniu do odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa z tytułu nieprawnie pobranych podatków" - podsumowano.