Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa spotkał się z białoruską Polonią. Co obiecał?

22 sierpnia 2011, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lech Wałęsa spotkał się w Gdańsku z białoruską Polonią. Prezydent, choć nie ukrywał, że naszego sąsiada, czeka długa i ciężka droga, to od tego szlaku nie ma odwrotu.  Białoruś ma, zdaniem Wałęsy, tylko jedno wyjście.

Białoruś musi być w Europie i będzie - zapewnił Polaków mieszkających w tym kraju Lech Wałęsa. Były prezydent spotkał się z ok. 50 przedstawicielami białoruskich organizacji polonijnych w poniedziałek w gdańskim Ratuszu Głównego Miasta. Grupa Polaków z Białorusi przyjechała do Trójmiasta na zaproszenie sopockiego samorządu. Wśród gości ze Wschodu byli głównie członkowie zdelegalizowanego Związku Polaków na Białorusi, w tym wiceprezes Mieczysław Jaśkiewicz. Spotkanie z Lechem Wałęsą zorganizowano na ich prośbę.

"Uwierzcie, że dziś od każdego z nas dużo zależy" - przekonywał uczestników spotkania b. prezydent. Wyjaśnił, że jego zdaniem zmiany zachodzące w ostatnich latach na świecie nie wynikają z "chęci polityków". "W epoce globalizacji i informacji, wiele rzeczy wynika po prostu z rozwoju" - dodał Lech Wałęsa. "Jesteśmy skazani na otwieranie granic. Nie może tak być, aby Białoruś czy Ukraina nie były w związku ekonomicznym z Europą. To niezgodne z rozwojem cywilizacji. Musicie być w Europie i będziecie. Czy tego chcecie, czy nie, to jest wyższa konieczność" - mówił b. prezydent.

Wałęsa dodał, że ewentualne przyłączenie Białorusi do Unii Europejskiej będzie długą i ciężką drogą, zwłaszcza, że w Europie - za sprawą kłopotów, jakie przeżywa wiele krajów, choćby Grecja czy Portugalia, "panuje w tej chwili duży ruch". "Europa was chce, ale i u was jest za dużo niezorganizowania" - podkreślił.

Na pytanie, w jaki sposób Polacy na Białorusi mają walczyć o demokratyzację tego kraju, b. prezydent powiedział, że powinni oni działać "ostrożnie, mądrze i spokojnie". Ostrzegł też, że mieszkańcy Białorusi muszą w tych zabiegach liczyć głównie na siebie. "Pamiętajcie, że Europa nie jest w stanie za bardzo wam pomóc, bo ma swoje problemy" - mówił Wałęsa.

Pytany przez uczestników spotkania, dlaczego - jako urzędujący prezydent - nie odwiedził Grodna, Wałęsa powiedział, że akurat o celach podróży nie decydował on sam, ale ludzie z jego otoczenia. "Miałem swoich ludzi, to oni o to dbali. A z drugiej strony, było tyle miejsc, gdzie powinienem być" - dodał. Jak zaznaczył, nie wiadomo mu nic na temat ewentualnych zakazów wjazdu na Białoruś w czasie, gdy był on prezydentem.

Na zakończenie spotkania członkowie Związku podziękowali Wałęsie za jego opozycyjną działalność i zaprosili b. prezydenta do odwiedzenia ich na Białorusi. Uczestnicy spotkania zrobili też sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie, po czym razem odśpiewali "Rotę". Działacze organizacji polonijnych przebywają w Trójmieście od soboty. Na Białoruś wrócą w środę. W czasie pobytu finansowanego przez miasto Sopot goście odwiedzili bądź odwiedzą m.in: Gdańsk, Hel oraz Muzeum Zamkowe w Malborku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj