Dziennik Gazeta Prawana logo

Twórca sukcesu Palikota zdradza kulisy. "Czasem się wściekał"

21 października 2011, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Twórca sukcesu Palikota zdradza kulisy. "Czasem się wściekał"
Newspix
Apodyktyczny, potwornie trudny człowiek, który jest bezwzględny dla ludzi mniej od siebie inteligentnych - tak o Januszu Palikocie mówi współtwórca wyborczego sukcesu jego partii. Piotr Tymochowicz w rozmowie z "Polską the Times" opowiada o kulisach kampanii i mówi, o co Januszowi Palikotowi zdarzało się wściekać.

Tymochowicz przekonuje, że od początku wierzył w sukces partii Janusza Palikota. Dziś mówi wprost, że ma satysfakcję. "Wszyscy się z nas śmiali. Nie było ani jednego eksperta w Polsce, ani jednego tak zwanego fachowca z branży, prócz jednego człowieka, ale to jest poważny wykładowca. Mówię tu o Januszu Czapińskim, który od początku konsekwentnie powtarzał, że sukces Palikota jest prawdopodobny. Pozostali potępiali mnie w czambuł, uważali, że to będzie spektakularna porażka i na tę porażkę z góry się cieszyli" - przypomina.

Pytany o współpracę z Januszem Palikotem ocenia ją jako fenomenalną. "Nie mówię tego bałwochwalczo, ale dlatego, że - powiedzmy sobie szczerze - to jest potwornie trudny człowiek" - przyznaje. I wylicza cechy szefa najmłodszej partii w Sejmie: apodyktyczny, bezwzględny dla ludzi mniej od siebie inteligentnych i dla tych, którzy chcą go oszukać. "Natomiast dla partnerów intelektualnych jest bardzo sensowny, normalny i można z nim wiele rzeczy zbudować" - dodaje.

Piotr Tymochowicz przyznaje też, że w czasie kampanii wyborczej zdarzały się trudne chwile. Wspomina, że on i jego współpracownicy uznali, że nie ma sensu studiować codziennie tabloidów. "Parę razy zdarzyło się, że coś ważnego napisali, ale nikt z nas po te gazety nie sięgnął. Palikot wpadał i pytał, co o tym myślimy, a w szczególności, jaką przygotowałem ripostę" - relacjonuje w rozmowie z "Polską the Times". Na jego odpowiedź, że niczego specjalnego nie wymyślił, Palikot "się wściekał". "Mówił, że w takim razie on wyjeżdża do lasu i chrzani całą kampanię, bo nie jesteśmy w stanie śledzić tabloidów" - mówi Tymochowicz.

Jeśli chodzi o największą kampanijną wpadkę, była nią - według Tymochowicza - nagła rezygnacja Ryszarda Kalisza, który obiecał Palikotowi przyłączenie się do jego ruchu. Dzień przed zapowiadanym transferem szef ugrupowania był jeszcze w programie Moniki Olejnik, gdzie asekuracyjnie powiedział, że być może wcale nie chodzi o dziennikarza. "Następnego dnia, o szóstej rano, dzwoni do mnie załamany, mówiąc, że miałem rację, że nic nie jest warte słowo polityka, zwłaszcza Ryszarda Kalisza, bo dostał jedynkę na listach SLD i nie ma zamiaru wstępować do Ruchu Palikota" - wspomina Tymochowicz. Wtedy powstał pomysł, by na zapowiedzianej już konferencji prasowej wystąpił właśnie on.

Tymochowicz zapowiada, że umówił się już z Januszem Palikotem na stałą współpracę. "Nie zrobię numeru, że nagle będę doradzać SLD. Za dużo wiem o Januszu Palikocie, o jego ludziach. Nie są to rzeczy negatywne, ale miałem dostęp do poufnych informacji i sam bym się źle czuł, gdybym za parę lat pracował dla kogoś innego" - przekonuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polska The Times
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj