Dziennik Gazeta Prawana logo

To on zastąpi Święczkowskiego w Sejmie. Ale niekoniecznie w PiS

9 listopada 2011, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To on zastąpi Święczkowskiego w Sejmie. Ale niekoniecznie w PiS
Newspix
Prawo i Sprawiedliwość skurczy się w Sejmie jeszcze bardziej. Andrzej Dąbrowski, który obejmie mandat po Bogdanie Święczkowskim, zapowiada, że przystąpi do klubu Solidarna Polska, czyli grupy "ziobrystów".

Dąbrowski chce należeć do klubu utworzonego przez polityków, którzy popierają wyrzuconego z PiS Zbigniewa Ziobrę. Jednocześnie zapewnia: "Jestem członkiem PiS i chciałbym nim pozostać".

Dąbrowski powiedział w środę, że jest zdecydowany objąć mandat po Bogdanie Święczkowskim. Nie chciał przy tym komentować orzeczenia Sądu Najwyższego, który nie uwzględnił odwołań Dariusza Barskiego i Święczkowskiego od decyzji byłego marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, który wygasił ich mandaty poselskie.

Pytany przez PAP czy przystąpi do klubu parlamentarnego PiS, czy do klubu Solidarna Polska, powiedział, że jest w trudnej sytuacji. "W kampanii wyborczej aktywnie wspierali mnie europosłowie, którzy zostali wykluczeni z partii, poczuwam się do solidarności z nimi, dlatego raczej będzie to klub Solidarna Polska" - powiedział Dąbrowski.

Jednocześnie podkreślił, że jest członkiem PiS i nadal chce nim być. Wyraził również nadzieję, że uda się dojść do porozumienia pomiędzy członkami klubu Solidarna Polska, wykluczonymi z partii europosłami, a PiS. "Przyjąłem ze zdziwieniem informację, że europosłowie Ziobro, Kurski i Cymański zostali wykluczeni z partii za to, że chcą działań, które doprowadzą do wygrania wyborów przez PiS" - mówił Dąbrowski.

Dąbrowski w wyborach z listy PiS w okręgu wałbrzyskim uzyskał 4188 głosów, co było trzecim wynikiem po Bogdanie Święczkowskim i posłance Annie Zalewskiej. Dąbrowski jest przewodniczącym Zarządu Powiatu Kłodzkiego PiS oraz radnym powiatu kłodzkiego.

Z kolei prezes okręgu łódzkiego PiS Jarosław Jagiełło, który ma objąć mandat poselski po Dariuszu Barskim, nie chciał jednoznacznie zadeklarować, czy w Sejmie będzie posłem PiS, czy wstąpi do klubu Solidarna Polska.

Sąd Najwyższy w środę nie uwzględnił odwołań Barskiego i Święczkowskiego od decyzji byłego marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, który wygasił ich mandaty poselskie, uznając, że jeśli chcieli zasiadać w Sejmie, mieli obowiązek zrezygnować z prokuratorskiego stanu spoczynku. Barski i Święczkowski twierdzili, że prawo nie zabrania łączenia mandatu posła z mandatem prokuratora w stanie spoczynku. Przywołując przepisy, które według nich świadczą o ich racji, odwołali się do SN.

Barski i Święczkowski nie złożyli ślubowania poselskiego. Po wygaśnięciu mandatu posła - zgodnie z Kodeksem wyborczym - marszałek Sejmu zawiadamia, na podstawie informacji PKW, kolejnego kandydata z tej samej listy, który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów. Osoba taka ma możliwość odmówienia objęcia mandatu poselskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj