Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie koalicji szydzą z Kamińskiego i wniosku PiS

24 lipca 2012, 18:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Senator PiS Zbigniew Romaszewski  i były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński (P) podczas XXI sesji Rady m.st. Warszawy
Mariusz Kamiński jest wymieniany przez PiS jako kandydat na szefa komisji śledczej/© 2010 ABC Studios. All Rights Reserved
Politycy PO i PSL krytycznie oceniają wniosek PiS o powołanie komisji śledczej ds. zbadania sytuacji w spółkach Skarbu Państwa w związku z ujawnieniem tzw. taśm PSL. Mówią o "biciu piany" i "igrzyskach politycznych". 

Klub PiS złożył wniosek o powołanie komisji we wtorek. Pod rządami koalicji PO-PSL mamy do czynienia z prywatą, nepotyzmem, kumoterstwem, komisja śledcza może je ujawnić - twierdzi PiS.

Zdaniem posła PO Sławomira Neumanna, wniosek PiS jest "kompletnie absurdalny" i służy promocji różnego rodzaju polityków. - podkreślił.

Przyznał jednocześnie, że niektóre spółki państwowe wymagają "prześwietlenia", ale - jak zastrzegł - powinny tego dokonać służby do tego powołane, a nie komisja śledcza. - ocenił Neumann.

Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka dobrym przewodniczącym komisji byłby b. szef CBA Mariusz Kamiński (PiS).

Neumann pytany o tę kandydaturę powiedział: .

- ocenił w rozmowie z PAP propozycję PiS rzecznik PSL Krzysztof Kosiński.

- podkreślił.

"Nie" komisji śledczej ws. taśm PSL nie mówi SLD, choć - jak zastrzegł w rozmowie z PAP rzecznik Sojuszu Dariusz Joński - politycy tej partii chcieliby poznać najpierw szczegóły wniosku PiS. SLD nie zgadza się jednak, by komisji przewodniczył Kamiński.

- zaznaczył Joński.

Za powołaniem komisji opowie się Ruch Palikota pod warunkiem, że - jak mówił rzecznik RP Andrzej Rozenek - propozycja PiS jest poważna. Pytany, dlaczego ma wątpliwości, odparł: "Bo na taśmach PSL padają informacje o tym, że były załatwiane stanowiska dla ludzi z PiS. Więc co - PiS sam siebie będzie śledził?".

Na pytanie, czy - według niego - taka komisja może dużo zdziałać, odparł, że to zależy od osób, które w niej zasiądą. - ocenił poseł Ruchu.

Sceptyczne do inicjatywy PiS odnosi się szef klubu Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk. Jego zdaniem, obecnie w parlamencie nie ma szans na powołanie komisji śledczej, bo - jak mówił - aby ją powołać trzeba mieć większość parlamentarną tj. 231 głosów. - powiedział Mularczyk.

Zgodnie z konstytucją Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy. Ustawa o komisji śledczej mówi, że komisję i jej skład wybiera Sejm bezwzględną większością głosów.

Wniosek PiS to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowę szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem na temat możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa. W związku z tą sprawą do dymisji podał się minister rolnictwa Marek Sawicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj