W przypadku składania wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu konieczne jest podanie nazwiska kandydata na premiera. Media spekulowały ostatnio, że może nim być Kleiber.
- napisał Kleiber w przesłanym PAP w poniedziałek oświadczeniu.
Jak dodał, jakiekolwiek odmienne informacje bądź interpretacje przekazywane przez media są całkowicie bezzasadne i bezpodstawne.
W lipcu lider RP Janusz Palikot ogłosił, że jego formacja chce złożyć konstruktywne wotum nieufności w związku z tzw. aferą taśmową. W jego wyniku miałby powstać rząd fachowców. RP deklarował, że jest gotów zgodzić się na kandydata na premiera zaproponowanego przez inną partię.
Pytany wówczas, kto mógłby zostać premierem, odpowiedział: - mówił.
Aby złożyć wniosek o konstruktywne wotum nieufności potrzebne jest poparcie minimum 46 posłów, klub RP liczy zaś 43.
W ubiegłym tygodniu Palikot wezwał premiera Donalda Tuska do stworzenia autorskiego rządu mniejszościowego, bez PSL, ale z poparciem Ruchu Palikota. Przedstawił też trzy warunki poparcia przez RP takiego rządu - uregulowanie kwestii in vitro, związków partnerskich oraz połączenie ZUS i KRUS. Podkreślił też, że innym możliwym wariantem jest konstruktywne wotum nieufności wobec rządu.
Łukasz Gibała (RP) pytany w poniedziałek o dalsze kroki ugrupowania w tych sprawach, odparł: . Gibała podkreślił, że będzie to jeden z tematów wtorkowego posiedzenia prezydium i klubu RP.
- powiedział.
Przyznał zarazem, że jak dotąd, z tego co mu wiadomo, RP nie udało się osiągnąć 100-proc. zgody z żadną z partii opozycyjnych.
Od pomysłu konstruktywnego wotum nieufności odciął się w poniedziałek szef SLD Leszek Miller. - oświadczył Miller na konferencji prasowej.
Ocenił jednak, że rząd z udziałem SLD, RP i PiS nie jest możliwy do powołania w Sejmie. - podkreślił Miller.
- dodał.