Co jest tym krokiem? Fakt, że prezes PiS w walce o fotel premiera ustąpił pierwszeństwa komuś innemu, czyli prof. Piotrowi Glińskiemu.
wielki krok dla Kaczyńskiego - podkreśla niemiecki dziennik, opisując krótko życiorys profesora Piotr Glińskiego, kandydata PiS na premiera i założenia jego programu. Jak dodaje, Gliński zaprezentował się jako osoba, która chce pojednania i zaapelował o kres nienawiści w walce politycznej.
Według gazety w ostatnim czasie partia Jarosława Kaczyńskiego mogła poczuć wiatr w żaglach, a rządząca Platforma Obywatelska. Sobotnia demonstracja w Warszawie pod hasłem "Obudź się Polsko!" była "jedną z największych manifestacji minionych dwóch dziesięcioleci".
- ocenia "Die Welt". Dodaje, że napięcie wywołują także konsekwencje katastrofy smoleńskiej i ekshumacje ciał ofiar.
Także "Frankfurter Allgemeine Zeitung" komentuje posunięcie PiS. - - pisze "FAZ".
Dodaje, że wcześniej partia ta "podążała kursem na konfrontację i polaryzację - także odwołując się do sugestii, że katastrofa samolotu w rosyjskim Smoleńsku w 2010 r., w której zginął narodowo-konserwatywny prezydent Lech Kaczyński, mogła być rosyjskim zamachem, a polski rząd sabotuje jego wyjaśnienie".
"FAZ" ocenia, że Jarosław Kaczyński w przeszłości próbował już - szczególnie przed ważnymi wyborami - na krótko przybrać wizerunek umiarkowanego polityka, aby w decydującej chwili móc przekonać szersze grono wyborców. Zdaniem gazety właśnie to prezes PiS miał na celu, stawiając na pierwszym planie 58-letniego profesora socjologii Glińskiego.
(wystąpień) - pisze niemiecki dziennik.