Posłanka Pawłowicz, pytana o krążące w sieci na jej temat złośliwości, odpowiedziała, że jest to obraz ze strony środowisk popierających homoseksualistów. - mówiła.
Zagadnięta o swe słowa na temat Anny Grodzkiej, m.in.: , podkreśliła, że absolutnie je podtrzymuje i nie widzi w nich niczego, co byłoby wyrazem nietolerancji. - pytała.
Komentowała również swoje, wypowiedziane z mównicy sejmowej słowa o związkach homoseksualnych jako . Na pytanie, czy dopuszcza, że pozostających w związku homoseksualistów może łączyć coś więcej niż więź seksualna, odpowiedziała: Mnie to kompletnie nie obchodzi. Pan Biedroń mi to zresztą wyjaśnił, a on jest w tych kwestiach najbardziej kompetentny. Pytałam, co rozumie przez pożycie, a on powiedział, że to jest głównie więź seksualna. Biedroń jest dla mnie bardziej kompetentny niż pan - powiedziała redaktorowi naczelnemu "Super Expressu".
Pytana przez niego, czy myślała kiedyś o wstąpieniu w związek małżeński, odpowiedziała: