- oświadczył z mównicy sejmowej Donald Tusk. - - dodał premier. Jak tłumaczył, rząd techniczny jest powoływany przez partie polityczne, gdy gabinet u władzy nie ma większości, a parlament jest zdestabilizowany. W Polsce jest jednak odwrotnie: partia rządząca wygrała wybory, a rząd cztery miesiące temu uzyskał wotum zaufania - mówił premier.
Donald Tusk powiedział, że w przemówieniu Kaczyńskiego, który uzasadniał wniosek, znalazło się dużo przekłamań i nieścisłości. Premier podkreślił, że za wysokie ceny gazu z Rosji odpowiada były minister skarbu w rządzie PiS, Wojciech Jasiński. Za niekorzystne dla Polski zapisy w unijnym pakcie klimatycznym, zdaniem szefa rządu, ma odpowiadać natomiast nieżyjący prezydent, Lech Kaczyński.
Jak dodał Tusk, w dyskusji nad unijnym budżetem PiS wspierał brytyjskiego premiera Davida Camerona, który najbardziej chciał ograniczyć ten budżet. Premier zapowiedział, że wszystkie kłamstwa i nieścisłości w wystąpieniu Kaczyńskiego zostaną sprostowane i podane do wiadomości publicznej.
W powodzenie wniosku nie wierzą nawet jego autorzy - uważa szef rządu. Zacytował jednego ze współpracowników Glińskiego, profesora Antoniego Kamińskiego, który powiedział, że nie ma żadnych szans na uchwalenie przez Sejm wotum nieufności dla rządu.
- zakończył premier Donald Tusk.