Słowa Leszka Millera podczas pierwszomajowej przemowy grzmiały gromko i donośnie. Kamery zarejestrowały jednak, że lider SLD miał stojącego z tyłu suflera, który podpowiadał mu niemal każde zdanie. "Co dalej?" - pyta w pewnym momencie lider SLD. Twitter zatrząsł się od śmiechu i złośliwości. Głos zabrał nawet premier Donald Tusk.
http://www.youtube.com/watch?v=hz-j0IZeJ8E
Szef rządu nie omieszkał wykorzystać wpadki szefa SLD i wbił mu szpilę.
@leszekmiller Rządowi można dołożyć z kartki, jak z głowy nie wychodzi.
— Donald Tusk (@premiertusk) 1 maja 2013
Złośliwości konkurentowi na lewicy prawił także Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota, który napisał m.in, że 1 maja objawił się nowy zespół - Budka Millera.
I na jednym wpisie się nie skończyło.
1 maja jak za dawnych czasów. Przemówienie genseka. Jakiś mężczyzna przytulony do pleców przew. Millera dyktował mu co ma mówić! Ale beka!
— Andrzej Rozenek (@ARozenek) 1 maja 2013
Do prześmiewczego chóru dołączył także lider Ruchu Palikota.
Leszku ten kraj to POLSKA a TY jesteś byłym premierem! Twoje nazwisko Miller - sufler.
— Palikot Janusz (@Palikot_Janusz) 1 maja 2013
Miller: cholera jaki to był ten wyraz na p ? Sufler; "praaaca" powtórz .... p r a c a
— Palikot Janusz (@Palikot_Janusz) 1 maja 2013
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|