Jej treść ma być identyczna z tą uzgodnioną tydzień temu przez sejmową komisję kultury i środków przekazu. Taką decyzję podjęły we wtorek wszystkie kluby na Prezydium Sejmu.

Reklama

Szefowa sejmowej komisji kultury i środków przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO mówi, że na Prezydium nikt nie stawiał oporu. Tekst nie zawiera żadnych przekłamań i co tego jest konsensus - podkreśla posłanka PO.

Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich z SLD powiedział, że całe zamieszanie wokół tej uchwały było zbędne. Można tak było od razu, bo w sprawach które wymagają szczególnej wrażliwości dzielenie włosa na czworo, szukanie odmiennych wersji które zapiszą protokół rozbieżności, nie było właściwe - przyznaje.

Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu nie udało się jej przyjąć przez aklamację (czyli bez głosowania), bo sprzeciw wobec jednego sformułowania wyraził poseł Tadeusz Iwiński. Chodziło o fragment zdania Na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych fabrykowano.... Po całym zamieszaniu poseł Tadeusz Iwiński został odsunięty przez szefa SLD od prac nad tekstem.

12 maja 1983 roku, funkcjonariusze MO zatrzymali na Starym Mieście w Warszawie maturzystę, młodego poetę Grzegorza Przemyka. Został skatowany przez milicjantów i zomowców w komisariacie przy Jezuickiej. Zmarł 14 maja w szpitalu.