Dwóch posłów Solidarnej Polski zostało zawróconych z sopockiego molo i odesłanych do
kasy. "Jak pani o tym napisze, to będzie pozew" - poinformował Arkadiusz
Mularczyk.
Drugim posłem, który próbował dostać się na molo bez biletu był - jak podaje "Gazeta Wyborcza" - Zbigniew Ziobro.
relacjonowała "Gazecie Wyborczej" pani Agnieszka (nazwisko tylko do wiadomości redakcji). Przyznała przy tym, że nie było żadnych dyskusji, a obaj politycy poszli prosto do kasy.
Dziś tłumaczą co, się faktycznie wtedy wydarzyło.
- mówi poseł Mularczyk.
I od razu zastrzega: -
Po kilku godzinach zadzwonił do redakcji i zagroził, że jeśli ukarze się o tym informacja, to złoży pozew przeciwko gazecie.
- podkreślał.
W podobnej sytuacji znalazła się kilka dni temu Hanna Gronkiewicz-Waltz - bez biletu próbowała wejść do ogrodu w Wilanowie. Strażnik ostatecznie przepuścił prezydent Warszawy bez biletu, co odbiło się szerokim echem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Powiązane
Zobacz