Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył poseł PO Cezary Tomczyk. Stało się to po informacji, że za usługi mecenasa Rafała Rogalskiego - był pełnomocnikiem Jarosława Kaczyńskiego w smoleńskim śledztwie - płacił klub PiS, a nie prezes partii. Mecenas miał zainkasować łącznie 250-200 tys. zł.
- mówi "Gazecie Wyborczej" prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z warszawskiej okręgówki.
Jak podkreślają przedstawiciele środowisk prawniczych, to oznaczałoby, że prezes PiS dostał od klubu darowiznę.
zauważa Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.
Stanisław Kostrzewski, który jest skarbnikiem PiS twierdzi z kolei, że to nie prezes był płatnikiem - miał nim być klub parlamentarny.
W poniedziałek ma zapaść decyzja, czy prokuratura sprawę umorzy, czy zacznie się śledztwo.