Janusz Palikot zapewnia, że zarówno przegrana w wyborach w Elblągu, jak i też kolejne odejścia polityków z klubu to jeszcze nie koniec Ruchu Palikota. Sugeruje że za osłabianiem partii stoi PO. - twierdził w "Kropce nad i". Zdradził, że jeden z posłów, tuż po odejściu z klubu kupił sobie porsche. - stwierdził.
Zapewnił jednak, że się nie podda. - mówił Monice Olejnik polityk. Czym wtedy się zajmie? Zapowiada, że chce rozwiązać problem - twierdzi i dodaje, że na domach ludzi o poglądach narodowych powinny zawisnąć tabliczki z ostrzeżeniami.
Palikot komentował też sytuację generała Jaruzelskiego. Jego zdaniem prezydent powinien odznaczyć byłego komunistycznego dyktatora, bo to . Uznał, że Jaruzelski, oddając władzę i zgadzając się na Okrągły Stół "stał się patriotą".
Na koniec zabrał też głos w sprawie księdza Lemańskiego. Mówił, że Ruch Palikota nie będzie się wtrącał w wewnętrzne sprawy Kościoła. Zastrzegł jednak, że chodzą plotki, że , a wtedy takim powinien ktoś się zająć.