Kobylański najbardziej znany jest ze swoich antysemickich wypowiedzi i ataków na polskich dyplomatów - pisze "Gazeta Wyborcza". Kiedyś w Radiu Maryja stwierdził, że "w Polsce muszą rządzić Polacy", a "80 proc. MSZ to Żydzi".
Robert Winnicki pytane o antysemityzm Kobylańskiego mówi, że "też jest o to oskarżany". - - stwierdza. - - dodaje Winnicki.
- tłumaczy "GW" Winnicki. Według niego spotkanie na Teneryfie to część strategii narodowców, którzy chcą nawiązywać ściślejsze kontakty z Polonią.
- bagatelizuje spotkanie z Kobylańskim Artur Zawisza. - - dodaje.
Według "GW" tak naprawdę chodzi o finansowe wsparcie od USOPAŁ-u. Kobylański nieraz już im pomagał. Dał kiedyś kilka tysięcy na organizację Marszu Niepodległości. A kongres narodowców "zasilił pewną sumą, ale to tylko ułamek budżetu" - tak wówczas tłumaczyli.
90-letni Kobylański to przyjaciel i sponsor imperium Tadeusza Rydzyka. Gdy na początku roku sąd prawomocnie orzekł, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie musi przepraszać Kobylańskiego za nazwanie go "antysemitą i typem spod ciemnej gwiazdy", media Rydzyka broniły Kobylańskiego. O kontakty z nim zabiegali też politycy PiS. Dwa lata temu senatorowie tej partii na zjeździe USOPAŁ-u w Urugwaju nie reagowali na antysemickie wypowiedzi. Nie protestowali też, gdy Kazimierz Świtoń, związany z Narodowym Odrodzeniem Polski, stwierdził, że prezydent Lech Kaczyński zginął, bo podpisał traktat lizboński.