Wiceprezes PiS przyznaje, że jego partia dąży do tego, by móc samodzielnie rządzić. Chwali się wynikiem PiS-u w Elblągu - (
Lipiński twierdzi, że jeśli za dwa lata w wyborach PiS zdobędzie większość z parlamencie, premierem zostanie Jarosław Kaczyński.
Zapytany o możliwych koalicjantów Lipiński odrzuca kolejno wszystkie partie.
O PSL mówi: J
O SLD:
O Ruchu Palikota:
Lipiński twierdzi, że jedynym kandydatem na potencjalnego koalicjanta mógłby być nowy twór, albo PSL, jeśli zmieni swój charakter. Ostatecznie wymienia też Ziobrystów, jeśli uda im się przekroczyć próg wyborczy. - - mówi Lipiński w "GW".
Wiceprezes PiS mówi o planach partii - dotyczących OFE, emerytur, przyjęcia - a raczej nie przyjęcia - euro przez Polskę.
Odpowiada też na pytania o przejęcie TVP. Zapytany o to, czy powtórzy się scenariusz z 2006 roku, kiedy to PiS błyskawicznie "odbiło" telewizję i wsadziło tam swojego prezesa, Lipiński odpowiada: -mówi Lipiński Agacie Kondzińskiej z "GW".