Bronisław Komorowski pozytywnie ocenia swoją ochronę. Podczas wizyty głowy państwa na Ukrainie prezydent został
zaatakowany przez jednego z widzów jajkiem.
Młody Ukrainiec rozbił je na ramieniu Bronisława Komorowskiego. Krytyka spadła wówczas między innymi na ochronę prezydenta, która - zdaniem wielu ekspertów - nie zareagowała prawidłowo.
Mimo to Bronisław Komorowski nie ma żalu do swoich ochroniarzy.
- mówi prezydent.
MSW przyznało, że wykryto już błędy w szkoleniu i niektórych procedurach BOR, które ochrania prezydenta. Po zdarzeniu w Łucku Biuro Ochrony Rządu przeprowadziło kontrolę wewnątrz formacji.
Prezydent był z wizytą na Ukrainie, żeby uczcić 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej. Z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło w latach 1943-45 około 100 tysięcy Polaków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zobacz
|