Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceminister Skrzypczak wygrał starcie z wywiadem

23 września 2013, 09:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Waldemar Skrzypczak
Waldemar Skrzypczak/Newspix
Służba Kontrwywiadu Wojskowego odmówiła wydania certyfikatu bezpieczeństwa wiceministrowi obrony narodowej Waldemarowi Skrzypczakowi, nadzorującemu miliardowe zakupy armii. Kilkanaście godzin później premier Donald Tusk wszczął procedurę odwołania szefa SKW gen. Janusza Noska.

Przeciek o "wszczęciu procedury odwołania" gen. Janusza Noska pojawił się w piątek w Radiu Zet. Początkowo informowano, że odwołanie szefa SKW ma związek z zaniedbaniami w bazie lotnictwa w Malborku, w której policja ujawniła korupcję przy przetargach na usługi ochrony. Jednak "DGP" dotarł do informacji wskazujących, że nie jest to całe tło dymisji generała odpowiadającego nie tylko za bezpieczeństwo żołnierzy, ale i miliardowe wydatki na uzbrojenie.

W czwartek rano na biurkach premiera Donalda Tuska oraz ministrów obrony narodowej i spraw wewnętrznych pojawił się dokument podpisany przez szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych pismo nie jest chronione klauzulami i mówi o braku poświadczenia bezpieczeństwa dla wiceszefa resortu obrony narodowej Waldemara Skrzypczaka. - - wyjaśnił podpułkownik Jacek Sońta, rzecznik MON.

Co oznacza dla wiceministra Skrzypczaka brak certyfikatu bezpieczeństwa? W praktyce uniemożliwia mu pełnienie funkcji, która wiąże się z dostępem do wszelkich tajemnic państwa. Jak informuje oficjalnie resort obrony narodowej, w najbliższych latach na modernizację armii zostanie wydane 139 mld zł. To, które firmy ile dostaną, zależy w największej mierze właśnie od Skrzypczaka. Dlaczego jednak SKW straciła zaufanie do byłego dowódcy wojsk lądowych? W lipcu na łamach "Rzeczpospolitej" Andrzej Stankiewicz ujawnił, iż SKW złożyła doniesienie do prokuratury dotyczące Skrzypczaka. Służba podejrzewa wiceministra, że może on działać w interesie izraelskiego producenta samolotów bezzałogowych oraz że łączą go zażyłe relacje z Mieczysławem Bullem, lobbystą działającym na rzecz tej firmy.

Sam wiceminister nie odżegnuje się od znajomości z lobbystą, przyznaje się też do kolejnych spotkań. Twierdzi jednak, że ich kontakty wcale nie oznaczają, iż podczas wartego ponad 4 mld zł przetargu ten konkretny producent może liczyć na jakiekolwiek preferencje. Według wiceministra całość jest intrygą SKW przeciwko niemu. O swoich kontaktach z lobbystą poinformował zaś służbę kontrwywiadu - choć jak wynika z dat, zrobił to mniej więcej dwa miesiące po fakcie.

- - mówi nam osoba, która zna kulisy konfliktu. Jednak premier Donald Tusk opowiedział się po stronie wiceministra Skrzypczaka. Zgodnie z literą ustawy może teraz utrzymać w mocy decyzję SKW albo ją uchylić, a nawet nakazać wydanie poświadczenia bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj