Dwa prestiżowe stanowiska, jedne z najważniejszych w Unii, są na wyciągnięcie ręki. Kilka dni temu Polskie Radio informowało już, że kandydat na adwokata w unijnym Trybunale, u nas nazywany rzecznikiem generalnym, został oceniony na piątkę przez specjalną komisję w Brukseli. 

Teraz jeszcze tylko zielone światło unijnych krajów, co ma być już tylko formalnością i może rozpocząć on prace. Na pozytywną oceną liczy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski. Od pewnego czasu mówi się, że jest w wąskim gronie kandydatów, którzy mają szanse, by zostać Europejskim Rzecznikiem Ochrony Danych. Oba stanowiska są bardzo ważne.

Rzecznik generalny w Trybunale Sprawiedliwości w Luksemburgu to prestiż dla kraju i wpływ na unijne orzecznictwo.Wydaje on opinie i proponuje orzeczenia, a później w 70-80 procentach te sugestie podzielają sędziowie Trybunału. Stanowisko Europejskiego Rzecznika Ochrony Danych o które ubiega się Polak, to także wpływ na unijne prawo dotyczące ochrony danych. Jest ono obecnie w centrum zainteresowania Wspólnoty i nad którym toczą się prace.