SLD popiera wniosek o referendum edukacyjne, bo zebrano pod nim milion podpisów - tłumaczy wiceszef partii Józef Oleksy. Dziś w Sejmie głosowanie w tej sprawie. Józef Oleksy mówił w radiowej Jedynce, że referendum trzeba poprzeć, choćby ze względu na szacunek dla dużej liczby wnioskodawców. Zdaniem wiceszefa SLD, projekt powinien zostać skierowany do sejmowej komisji. Ułatwi to dyskusję nad kształtem polskiej edukacji, budzącej tyle wątpliwości wśród obywateli.

Według Oleksego same pytania referendalne są źle sformułowane. Określa je jako nieskoordynowane i nieprzejrzyste. Wiceszef SLD ubolewa, że cała sprawa zmieniła się w spektakl między koalicją, a opozycją. Jego zdaniem nie spowoduje ona jednak rozłamu w koalicji rządzącej.  Jedno z pytań referendum dotyczy likwidacji obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Debata na ten temat odbyła się dwa tygodnie temu.

Wniosek o referendum popierają: PiS, SLD i Solidarna Polska. Sprzeciwia mu się PO. Ludowcy zarządzili dyscyplinę głosowania, ponieważ ich niektórzy posłowie zapowiadają głosowanie z opozycją, między innymi Eugeniusz Kłopotek. Jak sam mówi, zdania nie zmienia i liczy się z konsekwencjami niesubordynacji. Jeśli się wyłamie grozi mu upomnienie, nagana, a nawet wyrzucenie z klubu parlamentarnego.