Na Twitterze powstał profil. Jest w nim moje imię i nazwisko oraz zdjęcie. Ktoś się pode mnie podszywa - twierdzi parlamentarzysta - pisze portal gazeta.pl. Dlatego też poseł powiadomił o sprawie nie tylko policję, ale i prokuratora generalnego. Poseł zapewnia, że z profilem, którego właściciel ostro krytykuje PO, nie ma nic wspólnego.

O jego istnieniu dowiedziałem się od znajomych. Nigdy nie zakładałem profilu na Twitterze. Co gorsza osoba, która się pode mnie podszywa, próbuje wyłudzać od internautów pieniądze, rzekomo na cele charytatywne. Dlatego postanowiłem złożyć zawiadomienie. Mam nadzieję, że policji i prokuraturze uda się ustalić, kto za tym stoi - wyjaśnia Tomasz Kaczmarek.