Sprawą nagrania wulgarnych wypowiedzi agenta Tomka zajął się partyjny rzecznik dyscypliny. Uważa on jednak, że nie ma mowy o żadnych groźbach, a cała sprawa została rozdmuchana, by przykryć "prawdziwe afery".
Sprawę zgłosił rzecznikowi dyscypliny partyjnej szef klubu PIS, Marcin Błaszczak. Marek Suski, jak donosi "Newsweek" problemem się już zajął. Bagatelizuje jednak groźby agenta Tomka, który mówił mężowi swej narzeczonej: .
- stwierdza w rozmowie z "Newsweekiem" polityk. Jego zdaniem, nagranie zostało celowo upublicznione. - dodaje.
Jak pisze "Newsweek" nie wszyscy politycy podzielają jednak zdanie rzecznika dyscypliny. - tłumaczy rozmówca tygodnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek
Tematy: agent tomek
Powiązane