Dziennik Gazeta Prawana logo

Sawicki spiera się o... dziki. "Pieniądze to nie zasługa Izdebskiego"

19 lutego 2015, 21:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Sawicki
Marek Sawicki/PAP
Więcej pieniędzy od rządu za szkody spowodowane przez dziki to nie rezultat dzisiejszych rozmów z OPZZ-em, ale decyzja rządu z wtorku - mówi minister rolnictwa Marek Sawicki w TVP Info. Tymczasem lider rolniczych protestów w Warszawie, Sławomir Izdebski, twierdził, że podczas negocjacji z wiceministrem rolnictwa udało mu się uzyskać zapewnienie o realizacji nowego postulatu. Według niego, rząd zgodził się na dodatkowe pieniądze w związku ze szkodami wyrządzanymi przez dziki.

Minister rolnictwa, który był gościem TVP Info dodaje, że dodatkowe pieniądze za szkody to postulat wszystkich organizacji rolniczych, a nie tylko lidera rolniczego OPZZ Sławomira Izdebskiego. Rozmowy w tej sprawie toczyły się od ubiegłej środy w ramach prac siedmiu zespołów negocjacyjnych, utworzonych po poprzednich rolniczych protestach. Nie można więc mówić o tym jako o rezultacie dzisiejszych rozmów z OPZZ - przekonuje szef resortu.

- powiedział Sawicki.

Wynikiem prac tych zespołów jest przyznanie 6,1 mln za szkody spowodowane przez dziki. Kolejnym wynikiem prac zespołów jest przyspieszenie dopłat bezpośrednich. - - mówił.

Wcześniej po rozmowach z wiceministrem rolnictwa Kazimierzem Plocke, lider rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski mówił, że związkowcy liczą teraz na pozytywne informacje z ministerstwa rolnictwa. Jak dodał, liczy, że kolejne porozumienia są kwestią czasu. Relacjonował również, że zapowiedziano też wzmożony odstrzał dzików na terenie całego kraju. To działanie ma zniwelować możliwość wystąpienia kolejnych przypadków afrykańskiego pomoru świń. Jego zdaniem zmniejsza się dystans między stanowiskami obydwu stron. Mówił, że blisko porozumienia, strony są również w kwestii zwrotu pieniędzy za kwoty mleczne nabywane przez rolników.

Z kolei Marek Sawicki poinformował podczas rozmowy z TVP Info, że w sprawie kwot mlecznych jest już porozumienie między rolnikami-przetwórcami i resortem. - - dodał.

Większość producentów żywności opuściła już plac przed siedzibą kancelarii premiera. Organizatorzy apelują jednak, by część została tam na noc. Zwiększenie liczby protestujących ma nastąpić rano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj