Jak pisze autor komentarza Daniel Broessler, prezydent Duda zapowiada, że już podczas przyszłorocznego szczytu Paktu Północnoatlantyckiego w Warszawie przywódcy państw i rządów krajów członkowskich podejmą decyzję o zwiększeniu liczby żołnierzy NATO w Polsce i innych krajach regionu. Oznaczałoby to znaczącą zmianę w stosunku do ustaleń, które zapadły podczas szczytu w Newport w zeszłym roku. Tym samym - zdaniem niemieckiej gazety - ta zapowiedź Andrzeja Dudy jest w istocie skierowana przeciwko sojusznikom.
Komentator "Sueddeutsche Zeitung" uważa, że nowy prezydent Polski, mówiąc o "Newport Plus", w rzeczywistości kwestionuje wypracowany z wielkim trudem kompromis z Newport. Nie podoba mu się żadne z ubiegłorocznych ustaleń, na które kraje NATO zgodziły się kilka miesięcy po zaanektowaniu przez Rosję Krymu i po wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy. - pisze Daniel Broessler.
Jak podkreśla niemiecki publicysta, prezydent Andrzej Duda, który wkrótce otrzyma zapewne wsparcie od nowego, narodowo-konserwatywnego rządu, obawia się, że kroki podjęte przez NATO mogą okazać się niewystarczające w razie ewentualnego ataku ze strony Rosji. - komentuje w "Sueddeutsche Zeitung".
Krytyczny komentarz nie przeszedł w Polsce bez echa. Publicysta Michał Szułdrzyński zauważył na Twitterze, że baz NATO w Polsce domagali się również prezydent Bronisław Komorowski oraz premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz. Rację przyznał mu minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak, zauważając, że komentarz w "SZ" może mieć związek z planowanym na 2016 rok szczytem Sojuszu Północnoatlantyckiego w Warszawie.
@MSzuldrzynski No właśnie,nie dajmy rozgrywać się niemieckiej gazecie. To taki wstęp do dyskusji przed #WarsawSummit2016 #NATO @AndrzejDuda
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) sierpień 10, 2015
- zaapelował szef MON.