Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie są winni bankom duże pieniądze. Prawie 100 milionów

9 grudnia 2015, 08:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Banknoty stuzłotowe
Banknoty stuzłotowe/Shutterstock
Połowa parlamentarzystów pracą w Sejmie będzie zarabiała na spłatę zaciągniętych wcześniej kredytów. Łączne zadłużenie polityków z Wiejskiej wynosi prawie 100 mln zł. Ale część z nich ma też oszczędności.

Z lektury oświadczeń majątkowych parlamentarzystów wynika, że 232 ma kredyty, z czego w przypadku 53 posłów są to pożyczki udzielone we frankach szwajcarskich. Jeśli posłowie podawali cel wzięcia kredytu, to było to głównie z myślą o kupnie mieszkania lub domu, ewentualnie remoncie lub wykończeniu już posiadanej nieruchomości. 279 parlamentarzystów zgłosiło w oświadczeniach, że jest właścicielami domów jednorodzinnych. Majątek wielu z nich, pomniejszony o kredyty, byłby jednak nieduży.

Większość parlamentarzystów posiada oszczędności w złotych. 284 posłom udało się w rodzimej walucie odłożyć do 100 tys. zł, a dalszych 55 oszczędziło od 100 do 200 tys. zł. 60 parlamentarzystów zgłosiło w zeznaniach, że nie posiada oszczędności w złotówkach i tylko w dwóch przypadkach osoby te miały oszczędności w walutach obcych. Rekordzista w tym względzie – poseł Paweł Pudłowski z Nowoczesnej – trzyma na koncie 400 tys. dol. i 5 tys. funtów, ale to wyjątek. Łącznie oszczędności w walutach obcych zebrało 135 posłów.

Jeśli posłowie decydują się na inwestowanie pieniędzy, to robią to raczej konserwatywnie. Niewielu według oświadczeń jest posiadaczami akcji. Pojawiają się fundusze inwestycyjne i polisy ubezpieczeniowe z funduszem inwestycyjnym. Dominują jednak nieruchomości inwestycyjne – mieszkania i ziemia.

Z Sejmu VII kadencji do Sejmu VIII kadencji przeszło 237 posłów, dla których praca parlamentarzysty stanowiła główne źródło utrzymania. Nie dziwi w związku z tym, że zgłoszone w oświadczeniach zarobki najczęściej mieszczą się w przedziale od 100 do 200 tys. zł rocznie (zarobki posła to ok. 12 tys. zł brutto). Dochody powyżej tej wartości zadeklarowało 55 posłów. Dla przykładu w oświadczeniu byłego ministra zdrowia Mariana Zembali (posła Platformy Obywatelskiej) znajdziemy informację, że do końca października zarobił ponad 900 tys. zł, z czego 712 tys. w ramach indywidualnej specjalistycznej praktyki lekarskiej (były minister jest na tyle skrupulatny, że wpisał do oświadczenia nawet 231 zł za udział w Krajowej Radzie Transplantacyjnej). Na drugim biegunie znajdują się parlamentarzyści, którzy nie zgłosili żadnych dochodów – takich osób było 14, włącznie z obecnym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro. Przez jakiś czas jeden z posłów pobierał nawet zasiłek dla bezrobotnych.

Najbardziej majętnym posłem obecnej kadencji jest Marek Jakubiak, właściciel browaru Ciechan, członek drużyny Pawła Kukiza. Lista dodatkowych nieruchomości w posiadaniu posła była na tyle długa, że zdecydował się dołączyć do oświadczenia aneks (nie był zresztą jedyny). Nieruchomości zapewniły również miejsce w pierwszej dziesiątce parlamentarzystom: Dorocie Arciszewskiej-Mielewczyk z Prawa i Sprawiedliwości oraz Grzegorzowi Raniewiczowi (PO). Wbrew szumowi medialnemu wokół majątku Ryszarda Petru nie zmieścił się on w zestawieniu dziesięciu parlamentarzystów o największym majątku (według naszych wyliczeń wartość majątku przewodniczącego Nowoczesnej to 3,55 mln zł).

Znakomita większość posłów zgłosiła w zeznaniach posiadanie samochodów, ale flota z Wiejskiej – poza kilkoma nielicznymi i egzotycznymi wyjątkami, jak porsche carrera z 1993 r. (posła Marka Rucińskiego z Nowoczesnej) – jest dość typowa. Kilku posłów zgłosiło posiadanie więcej niż dwóch samochodów. Część wpisała do oświadczeń także traktory.

Posłowie mają również obowiązek deklarować składniki mienia ruchomego o wartości wyższej niż 10 tys. zł, jednak bez konieczności podawania konkretnej kwoty. Do rubryki tej trafiły m.in. znane już metale przemysłowe w depozycie należące do posłanki Krystyny Pawłowicz z PiS, a także zegarki posła Kamińskiego. Bibliotekę zawierającą 7 tys. tomów zgłosił poseł Włodzimierz Biernacki, właścicielem cennego księgozbioru jest też Czesław Sobierajski z PiS. Jan Duda z PiS wpisał spinkę do krawata, a posłanka Anna Plucha – fortepian, poseł Bogusław Sonik zaś – implanty stomatologiczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj