Danuta Wałęsa, żona Lecha Wałęsy w bardzo ostrych słowach komentuje
aferę, jaka wybuchała po opublikowaniu teczek z domu Czesława Kiszczaka.
"Chciałabym zamanifestować sprzeciw wobec rządu i tego małego
człowieczka, który za nimi stoi" - mówiła podczas wiecu poparcia w
Gdańsku. Ten odbył się pod hasłem "Murem za Wałęsą".
– zaczęła swoje przemówienie. Po czym wyjaśniła, że jej mąż, Lech Wałęsa, był zbyt zmęczony podróżą ze Stanów Zjednoczonych, żeby mógł zabrać głos osobiście.
- dodała Danuta Wałęsa.
W bardzo dosadnych słowach zastrzegła, że dziś ani ona, ani jej mąż, nie mogą liczyć na Kościół i zapewniła, że Lech Wałęsa "nikogo nie skrzywdził i nie brał żadnych pieniędzy".
- podkreśliła na koniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|